Półwysep koreański na skraju wojny jądrowej?

0
606

Piątkowy poranek oznaczał dalszą eskalację wojennej retoryki, pomiędzy Stanami Zjednoczonymi,  a Koreą Północną.  Prezydent Donald Trump ostrzegł reżim Kin Dzong Una, iż siły zbrojne USA  są gotowe do akcji, broń zaś mają nabitą. Z kolei Korea Północna oskarżyła Stany Zjednoczone o to, iż doprowadziły do sytuacji, iż Półwysep Koreański znalazł się na skraju wojny jądrowej.

Dowództwo wojskowe Pacyfiku poinformowało, że bombowce B1B, stacjonujące na wyspie Guam, biorące udział w niedawnych manewrach gotowe są do kolejnej akcji.

Jednocześnie Homeland Security na wyspie Guam ogłosiło komunikat, z zaleceniami dla ludności, w przypadku ataku jądrowego na wyspę. Między innymi ludności zaleca się pozostanie w ukryciu przynajmniej przez 24 godziny po ataku. Jednocześnie zachęcano ludność, aby w związku z rozpoczynającym się weekendem, spali spokojnie, korzystali z plaż i uroków lata.

W przypadku wystrzelenia rakiet balistycznych przez północnokoreański reżim na wyspie Guam będą mieli 14 minut na ogłoszenie alarmu i dobiegnięcia do schronów. Czy Amerykanie posiadają możliwości zniszczenia  koreańskich pocisków balistycznych? Teoretycznie tak. W rejonie Guam przebywają dwa krążowniki rakietowe, dysponujące systemem, który teoretycznie może zestrzelić owe rakiety balistyczne.  Problem w tym, że system ten nigdy nie został przetestowany, w prawdziwych bojowych warunkach. Dla wojskowych byłoby to niezwykle ciekawe doświadczenie.

Ponieważ koreańskie pociski musiałaby  przelecieć nad Japonią, Japonia postawiła w stan pogotowia swoje siły antyrakietowe. W rejonie baz wojskowych rozmieszczone baterie rakiet „Patriot”. W stan pogotowia swoje lotnictwo na dalekim Wschodzie postawiła Rosja.  Rosja poinformowała, iż musi być przygotowana na to, gdyby rakietom wpisano złe dane, Rosja także przez cały czas obserwuje miejsce, gdzie teoretycznie powinny znajdować się miejsce startu rakiet balistycznych, które mogą polecić w rejon wyspy Guam. Nie ulega wątpliwości, iż wystrzelenie tych rakiet byłoby najbardziej prowokacyjnym testem na jaki zdobyła się Korea Północna.  Trudno wyobrazić sobie, aby Amerykanie spokojnie obserwowali jak rakiety nadlatują nad Guam.

Inicjatywa Ławrowa

Minister Spraw Zagranicznych Sergiej Ławrow zaproponował, aby Korea Północna zrezygnowała z testów rakiet balistycznych, zamroziła swój program jądrowy, w zamian za co Amerykanie odwołaliby, wspólne  planowane ćwiczenia z siłami Korei Południowej.  Amerykanie formalnie jeszcze nie odpowiedzieli, zauważyli jednak, iż Korea Północna już na mocy ostatniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa, za którą głosowała także Rosja zobowiązana jest do zaprzestania testów z rakietami balistycznymi.  Dlaczego mamy odwoływać ćwiczenia? Trochę między wierszami Ławrow dał do zrozumienia, że mądrzejszy winien ustąpić w tej sytuacji, przestając eskalować napięcie.

Zarówno Chiny jak i Rosja, wzywają do przerwania nakręcani spirali napięcia, za pomocą retoryki używanej przez przywódców. Pentagon  z kolei informuje, że na razie nie zauważono przygotowań do wystrzelenia kolejnych rakiet balistycznych.

Inne wydarzenia w cieniu

Sytuacja wokół Korei Południowej inne wydarzenia zepchnęła na drugi plan. Powszechnie  krytykowana jest wypowiedź prezydenta Trumpa, który dziękował Putinowi za wydalenie amerykańskich dyplomatów z Rosji.  Dzięki temu zaoszczędzimy kupę pieniędzy na wypłatach pensji – mówił prezydent.  To uwłaszczające wobec wydalonych dyplomatów – mówią krytycy prezydenta.  Po drugie wydaleni dyplomaci nadal pozostają pracownikami Departamentu Stanu, tak więc, oczekiwanych  oszczędności nie będzie.

Andrzej Jarmakowski

Wideo: CNN /Youtube.com

 

Foto: sb Dirty South Soccer

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: