Porażka Dudy w Chicago

9
20315

 

Wizyta Andrzeja  Dudy w Chicago i Stanach Zjednoczonych na pewno nie zostanie zapisana jako sukces. Z Dudą nie spotkał się  żaden znaczący polityk amerykański, burmistrz Jersey City przyjął prezydenta pod parasolem koło pomnika katyńskiego.Miarą klęski polskiej dyplomacji jest fakt, iż pomnik katyński w Jersey  City, który zostanie przesunięty, do tej pory stał sobie bezpłatnie, teraz polski podatnik zapłaci za dzierżawę terenu pod pomnik. Opłata za dzierżawę, której wcześniej nie było, jest miarą sukcesów prezydenckiej kancelarii.  Inne spotkania także miały dziwaczny charakter. Burmistrz Chicago nie przyjął Andrzeja Dudy w swoim biurze, tylko w Muzeum sztuki, przy trzecim obrazie z prawej.  Gubernator Illinois także nie zaprosił Dudy do swojego biura, wpadł jedynie jak po ogień, do budynku poselstwa polskiego przy Lake Shore Drive.

Głównym punktem wizyty Dudy w Chicago, przygotowywanym od wielu tygodni miało być spotkanie w Chicago w prestiżowym miejscu jakim jest Jay Pritzker Theater w Millenium Park.

Przed datą schadzki z prezydentem, Konsulat dwoił się i troił, mówiono, że będzie nawet 10 tysięcy osób. Naciskano na polonijne szkoły i parafie, aby wysłały kogo tylko się da!Nic z tych rzeczy, tłumów nie było, udało się ściągnąć nie więcej Jak 3 tysiące ludzi.  Biorąc pod uwagę liczebność Polonii w Chicago, wyglądało to więcej niż marnie.

Świetny pomysł mieli działacze Polonia Fredom Network, którzy ustawili pikietę na ruchliwym rogu Washington Avenue i Michigan Ave. Sporych rozmiarów transparent informował,  że prezydent Duda złamał polską konstytucję. Zainteresowani, bardzo wielu Amerykanów, brało ulotki dokładnie informujące o tym, kiedy Duda złamał polską Konstytucję. Ulotki szły jak woda.  Stosunkowo niewiele było wrogich reakcji ze strony polonijnych zwolenników PiS. Sporo było okrzyków i sloganów, w których informowano, że Andrzej Duda będzie siedział za to co zrobił! Tuby robiły swoje, informacja, że Duda trafi za kratki roznosiła się po Michigan Avenue!

Był też happening z clownem, kandydatem  na prezydenta dużego kraju europejskiego.

Na krótko przed spodziewanym przyjazdem Andrzeja Dudy do Millenium Park, pikietę zwinięto i udano się na miejsce spotkania. Uczestnicy spotkania założyli koszulki, układające się w napis Konstytucja! Nie pozwolili wnosić transparentów, więc mieliśmy koszulki!

Całe spotkanie było żenadą totalną! Naiwnie uważałem, że jeżeli już ściąga się ludzi, każe im często jechać kawał drogi, to po to, aby powiedzieć im coś ważnego.  Tymczasem Duda do powiedzenia nie miał nic, poza znaczną ilością komunałów. Fajnie, że jesteście biało-czerwoni! Ano fajnie! Chorągiewki na siłę zwiezionej dzieciarni też fajnie wyglądają! Fajnie, że pamiętacie o Polsce! I tak całe przemówienie złożone z komunałów!

Do jasnej cholery! Ten Duda musi mieć tych ludzi za kompletnych idiotów, w Polsce mamy kryzysową sytuacją, można odnieść wrażenie, że zawieszono działanie konstytucji! Sejm zamieniono w oblężoną twierdzę! Na temat sytuacji w Polsce Duda nie miał nic do powiedzenia.  Ani zdania, ani słowa. Pokazał, iż jest intelektualną kreaturą, nie potrafiącą sensownie sklecić kilku zdań.

Kiedy Duda kończył klepanie komunałów. Wznieśliśmy okrzyk! „Konstytucja” i „Będziesz Siedział”!, co nie przypadło go gustu zgromadzonym zwolennikom PiS. Szybko pojawiła się ochrona co skutecznie powstrzymało co bardziej krewkich pisowców!  Kiedy opuszczaliśmy Millenium Park jakaś krewka Polka zwymyślała Janusza Majewskiego od wstrętnych  „czarnuchów”.   Zupełnie tej kobiety nie rozumiem, Majewskiego znam kilkadziesiąt lat i wstrętny to on na pewno nie jest! Baba trafiła kulą w płot! I tyle było Dudy w Chicago! Za grube pieniądze wynajęto Pritzker Theater, zapłacono za ochronę i nagłośnienie, dla wypowiedzenia porcji banałów. Kompletnie bez sensu!

Polonijne szkoły, bez których nie byłoby tego spendu, dostały pamiątkowe dyplomy. Aż się popłakałem ze wzruszenia!

Duda złożył jeszcze wieniec pod pomnikiem katyńskim na cmentarzu w miasteczku Niles. Konsulat nie zaprosił nikogo z pomnika budowy tego pomnika. Też ciekawe!

Foto Facebook. H. Dzióbacka

Andrzej Jarmakowski

 

9 Komentarze

  1. Tak sie konczy lansowanie na “meza stanu” faceta o ktorego istnieniu rok przed wborami prawie nikt nie wiedzial.

    Warto dodac, ze pojawila sie nieoczekiwana nowa grupa Polonusow pogardzajacych Duda – dawni jego zwolennicy, nacjonalisci (z kregu klubow Gazety Polskiej) ktorzy sa oburzeni przesunieciem pomnika katynskiego, spotkaniami Dudy z Zydami (a nie z nimi), dymisja Macierewicza oraz usunieciem antysemitow z klubow Gazety Polskiej (na rozkaz redaktora naczelnego Gazety Polskiej Sakiewicza).

  2. A czy na tym spotkaniu był jakis stary schorowany ksiądz, któremu opłatki wypadają z rąk? To aby Duda miał godne siebie zajęcie, a nie tylko miałkie przemowy.

  3. Okazało się, że Dupa to burak z nowosądeckiego. Jego miejsce to polu w zbieraniu buraków. Nie wiadomo też czy umie cokolwiek grabić bo z mową to chłop z tego regionu lepiej buduje myśli i zdania. PISizm to nazizm w wykonanie tego prymitywnego zbiegowiska i do tego najbrzydsi i najbardziej ludzie w Polsce. Nr jeden to piękność Terlecki, Nr 2 krzywa morda żul Morawiecki, Nr 3 zgrabny paralityk Kaczyński.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: