Prezydent wściekły z powodu przecieku do mediów

0
559

Doradcy prezydenta d/s bezpieczeństwa narodowego radzili prezydentowi, aby nie gratulował Władimirowi Putinowi zwycięstwa w wyborach. Informacja na ten temat znalazła się w notatkach z rozmów z prezydentem. Prezydent mimo tych rad zatelefonował do Putina, a obecnie jest wściekły z powodu, iż do mediów, konkretnie do Washington Post przeciekły informacje o tym, iż prezydentowi odradzano składanie tych gratulacji.  Prezydent Donald Trump nie dzwonił do dyktatora Wenezueli z gratulacjami, kiedy ten rzekomo wygrał wybory. Prezydenci USA z reguły powstrzymywali się z gratulacjami w stosunku do dyktatorów i morderców sprawujących wysokie urzędy.

Władymir Putin oskarżany jest przez najbliższego sojusznika USA, przez Wielką Brytanię o zlecenie morderstwa byłego szpiega dokonanego na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Telefon gratulacyjny od prezydenta USA spotkał się z krytyką republikanów, którzy podkreślali, że prezydent rozmawiał z kryminalistą. Krytycy prezydenta podkreślali nie tylko  ostatnie wydarzenia w Wielkiej Brytanii, wskazywali, iż  Putin wcześniej zlecał zabójstwa swoich przeciwników politycznych, oraz dziennikarzy.

Widać tutaj podwójne standardy moralne stosowane przez prezydenta. Jednych dyktatorów się ignoruje, innym składa się gratulacje.

W sposób mało zrozumiały zachował się senator Mark  Rubio, który skrytykował autorów przecieku, stwierdził, że skoro nie zgadzają się z prezydentem powinni odejść z pracy. Nie odniósł się do samego telefonu gratulacyjnego.

Prezydenta najwyraźniej nie interesowało to, czy dobrze robi telefonując do Putina, martwi go, iż ktoś doniósł jakie rady są mu udzielane.  Dobrze oddaje to sposób w jaki funkcjonuje Biały Dom.

Jakby na sprawę nie patrzeć, zadziwiająca jest ta miłość prezydenta Trumpa do rosyjskiego dyktatora. Trump przecież musi sobie zdawać sprawę, iż wybory w Rosji nie były uczciwe, Putin jest jest zaś wrogiem demokracji i wolności, przede wszystkim jest wrogiem USA. Wspomnieć można o atakach hakerskich na infrastrukturę w USA i innych wrogich poczynaniach.

Wiemy także, iż Rosja w sposób niedozwolony wpływała na przebieg kampanii wyborczej w USA.  Na Kapitolu wśród republikańskich ustawodawców widoczna jest coraz większa frustracja. Prezydent za pomocą twittera atakuje specjalnego prokuratora Roberta Mullera.  Rodzi to spekulacje dotyczące jego odwołania przez prezydenta.  Ustawodawcy nie ukrywają, że odwołanie Muellera może oznaczać poparcie przez nich wniosku ,o odwołanie prezydenta z urzędu. Senator Graham  powiedział dosadnie: „odwołanie Muellera będzie ostatnią czynnością dokonaną przez prezydenta.

To nie koniec kłopotów prezydenta. Trzy kobiety, w tym Stormy Daniels wniosły pozwy sądowe przeciwko prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.  Stormy Daniels przeszła test na poligrafie, z którego wynika, że mówi ona prawdę, o swojej relacji z prezydentem USA.Mamy więc trzy różne sprawy sądowe dotyczące prezydenta USA.  Prezydenta skarży była modelka Playboya, gwiazda filmów dla dorosłych i uczestniczka tzw reality show.

Procesy będą się toczyć, sędzia federalny stwierdził, iż prezydent nie mq żadnego immunitetu w takich sprawach.

Ich przebieg śledzić będzie cała Ameryka

Foto: Daily Express

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: