Przed 11 listopada, jak Dmowski z Piłsudskim

2
118

Szanuję wysiłki, które mają na celu niedopuszczenie do zawładnięcia świąt narodowych, do zawładnięcia naszą pamięcią historyczną, przez środowiska pisowsko-katolickie-narodowe.  To dobrze, że w Warszawie organizowany jest przez miasto piknik historyczny, fajnie, że kursować będzie tramwaj historyczny, sporo będzie innych akcentów, również koncertów. Dobrze, że oprócz drętwych, nadętych nudnych państwowych uroczystości, będą i inne, wolne od nudy i głupoty.

Oczywiście , najbardziej komentowanym wydarzeniem, oprócz wcześniejszej miesięcznicy smoleńskiej, będzie marsz organizowany przez tak zwane środowiska narodowe pod „idiotycznym hasłem” „My chcemy Boga”. Hasłem idiotycznym, gdyż hasło z rocznicą niepodległości nie posiada żadnego związku. W Polsce ponadto nie istnieją żadne przeszkody, czy utrudnienia w wyznawaniu religii katolickiej, ani żadnej innej. Nad Wisłą każdy może sobie  czcić swojego Boga. Jeżeli już, to problemem jest brak wyraźnego rozdziału Kościoła od państwa.  Hasło jest więc czystą abstrakcją.  Choć zdaję sobie sprawę, iż od środowisk narodowych nie można oczekiwać pomyślunku, czy zdrowego rozsądku . W haśle widzę być może próbę nawiązania, do szkodliwego mitu „Polak katolik”, a może próbę narzucenia określonego światopoglądu? Kto więc  utrudnia narodowcom modlitwę do Boga, że w marszy muszą krzyczeć „My chcemy Boga”?. Groteska, Absurd.

Szkoda, że naszej rocznicy niepodległości nie towarzyszy refleksja historyczna. Bezmyślnie będziemy składać kwiaty w miejscach związanych z Romanem Dmowskim i Józefem Piłsudskim, choć wcale nie jestem przekonany, czy politycy ci zasługują na to, aby dążyć ich jakimś szczególnym szacunkiem.

Roman Dmowski

Owszem, Dmowski odegrał znaczącą rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Znakomicie reprezentował Polskę na Konferencji Pokojowej w Wersalu.  Zasług tych nie kwestionuję. Tyle tylko, że potem, po odzyskaniu niepodległości, Dmowski, jeden z tych, którzy w tamtym czasie sprawowali rząd dusz, niczego pozytywnego nie uczynił, szkody zaś w świadomości Polak ów poczynił ogromne.  I do dzisiaj je czyni, zza grobu.

Po rozbiorowej nocy,  tuż po wyborze pierwszego prezydenta Wolnej Polski, Gabriela Narutowicza, Dmowski wraz z narodowcami odpowiedzialny był za rozpętanie histerii i nagonki na  prezydenta, która w efekcie doprowadziła do jego zabójstwa. Morderca w trakcie procesu nie ukrywał, iż pierwotnie planował zabicie Józefa Piłsudskiego, ale właśnie po wyborze Narutowicza, czytając narodowe publikacje, zmienił zdanie i postanowił zabić Narutowicza.  Za ten zamach, za tę śmierć, obóz narodowy ponosi moralną odpowiedzialność.

Po I wojnie światowej rozpoczęła się pierwsza rewolucja technologiczna. Dmowski został w swoim XIX  wieku, zupełnie nie rozumiał świata, mylił się we wszystkim.  Tuż po jego śmierci w Częstochowie  wydano zbiorowe wydanie dzieł, wieszcza polskich narodowców. W dwudziestoleciu międzywojennym Dmowski zszedł na manowce intelektualne. Gdzieś tak od piątego tomu, gdyby ktoś zaczął czytać te wypociny gdzieś, pod jakąś tablicą, czy pomnikiem Dmowskiego, czytający pewnie zostałby aresztowany przez policję. Za antypolską propagandę.

Dmowski gorąco zwalczał kapitalizm, postulował, parcelację Huty Pokój, wówczas największego przedsiębiorstwa w Polsce. Pragnął, aby polski chłop, jako  rzemieślnik, wytapiał stal w przydomowych dymarkach. Dmowski postulował zakazanie handlu zagranicznego, gdyż importowane towary, na przykład kosmetyki i owoce z nad ciepłych mórz, niszczyły wartości narodowe.  Jego nienawiść do kapitalizmu, została nawet dostrzeżona i pochwalona przez Józefa Stalina, który nakazał w Moskwie wydanie kilku prac idola polskich narodowców.

Jak patrzę dzisiaj na politykę PiS, to realizuje on wiele wskazań Dmowskiego, choćby poprzez niechęć do Unii i Niemiec. No pewnie po co nam niemiecki kapitał. Furmanką, zamiast mercedesem,  Furmanka za to polska i narodowa. Drodzy narodowcy, kupujcie kwiaty i składajcie je Dmowskiemu.

Józef Piłsudski

Podobnie jak w przypadku Dmowskiego, nie można kwestionować zasług Piłsudskiego w odbudowie polskiej państwowości, i potem w wojnie z bolszewikami.  Tyle tylko, iż podobnie jak w przypadku Dmowskiego, na odzyskaniu niepodległości zasługi się kończą, zaczyna się  polityczne szkodnictwo.

Podobnie jak Dmowski, Piłsudski  zupełnie nie rozumiał zmian jakie zachodzą na świecie.  Piłsudski przekonany był, iż przyszła wojna wyglądać będzie tak jak ta, w 1920 roku. To w gruncie rzeczy Piłsudski zdecydował, iż nie warto zrozwijać lotnictwa i sił pancernych, gdyż w przyszłej wojnie nie odegrają one wielkiej roli. Mylił się śmiertelnie.

Po dojściu Hitlera do władzy, kiedy Niemcy, omijając traktat wersalski zaczęli odbudowywać swoje siły zbrojne, nowe niemieckie czołgi i samoloty wożono pociągami przez Polskę, na radzieckie poligony, gdzie Niemcy ćwiczyli. Piłsudskiemu raportowano, że Niemcy na ogromną skalę rozwijają jednostki pancerne i lotnictwo.  Ten, uznał to za dobrą wiadomość, gdyż wróg Polski podjął błędną decyzję.

Koszmarem była polityka zagraniczna, od momentu zajęcia Wilna, czyli  tak zwanego buntu Żeligowskiego, Polska skłóciła się ze wszystkimi państwami regionu.  Potem w czasie II wojny światowej zapłaciliśmy  za to wysoką cenę.Szczytem głupoty było zajęcie Zaolzia. Patrząc się na te stare filmy, i widząc ten kretyński entuzjazm, pytam się, czy koniec po tych marszach narodowców będzie taki sam, jak po zajęciu Zaolzia?

Nie można obchodzić rocznic historycznych, bez historycznej refleksji.  To nie ma sensu.  Podczas niedawnych manewrów, Polska straciła całe lotnictwo w pierwszych kilku godzinach konfliktu. Co zrobił MON? Zresterował komputer.  No, niestety. Idziemy w kierunku końca, jak po zajęciu Zaolzia.

Prawda jest taka, iż zabrakło nam wybitnych przywódców.  Osią sporu w dwudziestoleciu międzywojennym był konflikt Piłsudskiego z Dmowskim.  Momentami konflikt ten był nieco podobny do sporu Tusk –Kaczyński, na pewno był tak samo wyniszczający. Po odzyskaniu wolności Piłsudski i Dmowski okazali się miernotami. Dla swojego kraju, nie potrafili uczynić nic pozytywnego.  Trzeba o tym pamiętać, aby nie powtórzyć tych samych błędów.  Niestety mam wrażenie, że tak się właśnie dzieje.

Foto: Dzieje.pl

Andrzej Jarmakowski

2 Komentarze

  1. Jak Piłsudski chodził na urodziny do Hitlera to warto obchodzić 11 listopada. Hitler mu się odwdzięczył przybywając na pogrzeb Piłsudskiego wraz z Goeringiem. I to jest uczta.

  2. NAJPRAWDZIWSZA prawda zawsze mieliśmy polityków nierozgarnietych co nie przeszkadza żeby ścierwomicrophone biło peany piany na cześć kaczego kurdupla..

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: