Ptasie Radio: Kto finansuje protesty w Polsce?

3
342

– Nie wiem od czego zacząć. Naprawdę. Oglądaliście państwo, co się dzieje w Polsce? Banda zdrajców. Złodzieje! Nigdy bym nie przypuszczała, że tej szumowiny… tego tałatajstwa… jest tak…. Tych ubeków i lewaków. Zaraza! Miał rację ksiądz Międlar. Kiedyś dla takich była brzytwa, teraz jest modlitwa. Ksiądz i patriota. Prawdziwy Polak. Kiedy mówi, to czuje się żar. Bezgraniczne oddanie ojczyźnie. I tego potrzebujemy. Naprawdę, urodzony lider. Da Bóg, może kiedyś dojdzie do oczyszczenia. Z brudu! Z tego nalotu. Cholerne lewactwo!

– Czego ci ludzie chcą? Jak państwo myślicie? Żeby wróciło stare, prawda? Gdyż wtedy wszystkie te zdradzieckie mordy powrócą na swoje stanowiska. I będą mogli dalej kraść. To są ludzie z PRL-u. Układ jest dobrze zakorzeniony. Tusk, ten pachołek Merkelowej, to tylko wierzchołek góry lodowej. A głębiej? Tysiące, setki tysięcy wrogów Polski. Państwo sobie wyobrażacie? Dlatego jest ta reforma sądów. Bo to jest sitwa! Układ! Rączka rączkę! I o to chodzi. Po to wychodzą na ulice. Bo chcą, aby to wszystko wróciło. Jaka tam demokracja! Otwarte społeczeństwo? Trójpodział władzy? Kogo to obchodzi? Złodzieje!

– Kto protestuje, to już wiemy. Ale zwróćcie państwo uwagę. Tak na moment. Kto finansuje to wszystko? Nagle wszyscy mają świeczki. I to takie dobre, co od razu nie gasną. Dziwne, nie? Napisy, koszulki. Wydrukowane. Wszystko nowiuśkie.  Znaczki, banery. Kto za to płaci? Kto dowozi tych ludzi? Bo organizacja jest widoczna. Są pieniądze. Domyślamy się? Czy nie? Podpowiadam: nie tylko Soros. No? Ktoś coś? Niemcy, proszę państwa. Niemcy, którzy udają naszych przyjaciół, a tak naprawdę już dawno skolonizowali nasz kraj. Nitka prowadzi do niemieckich banków. Pisze o tym patriotyczna prasa. I to jest sieć! Ogromna! A na tym wszystkim trzyma swoją łapę Merkel. Korporacje niemieckie płacą zdrajcom Polski po to, aby nasz kraj był słaby. Aby ponownie można było ciągnąć profity. Są na to pieniądze! A bo to pierwszy raz w historii? Nie bądźmy naiwni! Majdan w Kijowie to było niby co? Państwo kupiliście te bajeczki o patriotycznym zrywie? I teraz my. Bo to idzie po kolei. Aż cała Europa będzie ich. Po co nam chcą wcisnąć muzułmanów? Humanitaryzm? Wartości unijne? Bara bara. Chodzi o to, aby nas osłabić! Hello!??? Abyśmy powoli tracili suwerenność! Takie współczesne niewolnictwo. Niemal niewidoczne. A to Komisja Europejska pogrozi nam palcem, a to postraszą jakąś procedurą. Stały nacisk. Aż będziemy posłuszni. Niemcy będą nam mówić, kiedy możemy jeść. I co mamy robić.

– Jarosław Kaczyński. Boże Jedyny!  Ileż ten człowiek się wycierpiał? A jak go jak prowokują? Celowo. Tak. Bo on to przewidział. Już dawno ostrzegał przed Niemcami. Przed Merkel. Opcja niemiecka w Polsce. To już nie opcja. To zagrożenie dla naszego narodu! Nie tylko Tusk. Gdyby tylko on. Proszę tylko wziąć pod uwagę taki fakt. Ile mamy posłów o niemiecko brzmiących nazwiskach? Ilu jest takich w PeŁo? W Nowoczesnej? Przypadek? Policzcie sobie. Petru to też dziwne nazwisko. A Schetyna? Mnie wygląda na spolszczone.  Zbieg okoliczności? Niby Polacy, ale bardziej Niemcy. Prawda? Jeżeli macie krewnych w Polsce, to wkrótce mogą się już inaczej nazywać. Mówię przecież: zaraza!

– Za chwilę wiadomości z Radia Maryja i wspólna modlitwa o przetrwanie polskiego narodu.

– Ogłoszenie. W kościele świętej Patrycji zaciągane są honorowe warty Serca Chrystusowego. Proszę zgłaszać się w piątki. Muszą należeć do parafii. Ale można się dogadać z proboszczem. Puszczę państwu na koniec piosenkę “Augustowskie noce” Wandy Koterbskiej.

 

Dariusz Wiśniewski

3 Komentarze

  1. Kilka lat temu to-to tonem narzekającym zwierzało się, jakie to-to ma trudne życie. Antenowe życie. To-to narzekało, że musi stacji WPNA rocznie płacić 120 tysiecy dolarów za swój czas antenowy. Prawdopodobnie dzisiaj to-to płaci wiecej, powiedzmy ze 150 tysiączków.
    Pewnie za mniej do swojej własnej kieszeni robić nie będzie, czyli musi sprzedać reklam za około 300 tys. rocznie. 52 tygodnie (to-to jest tak żarłoczne na forsę, że urlopów nie bierze) razy 5 dni w tygodniu razy 2 godziny daje nam 520 godzin sprzedawania reklam. Wychodzi zatem, że to-to musi sprzedać reklam za prawie 600 dolarów. Godzina za godziną. przez cały rok.
    *
    Ja się zatem nie dziwię, że to-to plecie takie banialuki. Plotłoby każde durnoty dla pieniędzy.
    Przed nią pani Zosia sprzedaje reklamy oszusta-cudotwórcy-uzdrowiciela, po niej następna idiotka gada z istotami z Oriona.
    *
    Razem trzy gracje stanowią dobrą ilustrację polonijnego debilizmu. Zaprawdę marszałek Niesiołowski był jeszcze bardzo delikatny nazywając te środowisko “małpiarnią”.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: