Wednesday , 7 December 2016

Home » Home » Chicago » Rahm Emanuel będzie lepszym burmistrzem niż Garcia

Rahm Emanuel będzie lepszym burmistrzem niż Garcia

April 2, 2015 11:54 am by: Category: Chicago 21 Comments A+ / A-

Duncan And Emmanuel Promote Education Dept's Summer Reading InitiativeUważam, iż Rahm Emanuel będzie lepszym burmistrzem od Jesusa Garcia. Fundamentalnie nie zgadzam się z Dariuszem Wiśniewskim, który zastanawia się, czy Garcia ocali miasto. Garcia z jego poglądami może jedynie doprowadzić do upadku i bankructwa Chicago. Nasz portal udzielił poparcia wyborczego Rahmowi Emanuelowi i zdania nie zmieniamy. Wiśniewski korzystając z prawa do wolności słowa, przedstawił swój pogląd, uważam błędny, zresztą nie poparty merytorycznymi argumentami. O te argumenty trudno, bowiem Garcia nie potrafił do tej pory odpowiedzieć w na pytania jaki sposób zamierza rozwiązać problemy finansowe miasta. Jego dywagacje na ten temat dowodziły jedynie, że facet , jak wielu uczniów chicagowskich szkół publicznych ma gigantyczne kłopoty z matematyką, w jego wyliczeniach nic się bowiem nie zgadzało.

Rahm Emanuel został burmistrzem Chicago w określonej rzeczywistości, nie przez niego stworzonej. Przez wiele dziesięcioleci politycy w Chicago, chcąc zapewnić sobie poparcie najsilniejszych grup zawodowych, a więc nauczycieli, policjantów, strażaków, miejskich biurokratów, podpisywali z nimi rozmaite kontrakty zbiorowe. Już w momencie podpisywania wielu umów, ekonomiści ostrzegali, że miasto nie będzie w stanie wywiązać się z przyjętych zobowiązań. Tak się też stało, okazało się, że praw matematyki i ekonomii nie można ignorować w imię jakiś wyższych urojonych celów. Funduszom emerytalnym nauczycieli, policjantów, miejskich biurokratów groziło załamanie. Jesus Garcia należy do tej grupy polityków, którzy ten system stworzyli i nigdy nie zrobili nic, aby go dostosować do realnych możliwości finansowych miasta. To Garcia, będąc dzieckiem chicagowskiej maszyny Partii Demokratycznej tworzył sieć ledwo widocznych politycznych zależności, wykorzystywanych przy okazji wyborów.

Gigantyczne kłopoty finansowe miasta głośno dały znać o sobie już w poprzedniej kadencji, kiedy to agencja kredytowa Moody’s rozpoczęła obniżanie rankingu kredytowego miasta. Tymczasem szefowa związku zawodowego nauczycieli Karen Lewis zażądała 70% podwyżki płac dla nauczycieli, jednocześnie odrzucając wszystkie proponowane rozwiązania dotyczące ponoszenia przez nauczycieli większych kosztów utrzymania ich lukratywnego systemu emerytalnego. W Chicago usłyszeliśmy „gromkie” NIE. Doszło do strajku nauczycieli,który Lewis przegrała z kretesem. Musiała zadowolić się niewielką podwyżką uposażeń. Lewis nie ukrywała, iż podpisane porozumienie uznaje za tymczasowe, chciała lepiej zabiegać o finansowe interesy nauczycieli, po tym kiedy zostanie burmistrzem Chicago. Zapowiadała się niezwykle brutalna, ostra kampania wyborcza. Niestety choroba, stwierdzenie u szefowej związku nauczycieli guza mózgu wyeliminowało jej z wyborczej rozgrywki. Związek Zawodowy Nauczycieli wysunął nowego kandydata, popartego przez samą Lewis. Został nim Jesus Garcia, urodzony w Meksyku polityk związany z lewym skrzydłem Partii Demokratycznej. Jego kandydatura wykreowana została przez chorobę Lewis i jest realizacją politycznych aspiracji nauczycielskiej organizacji.

Problemy budżetu pogłębiał rosnący, w astronomicznym tempie, deficyt chicagowskiej Rady Szkolnej. Poziom publicznego nauczania w Chicago prezentuje katastrofalnie niski poziom. Nauczyciele domagali się coraz to większych pieniędzy, jednak praktycznie nie uczestniczyli w ogóle w poszukiwaniu rozwiązań prowadzących do wzrostu poziomu edukacji. Temat ten jakby ich nie dotyczył. Ekonomiści zastanawiali się o ile powinny wzrosnąć w Chicago podatki od nieruchomości, aby zaspokoić żądania postawione przez panią Lewis. Analityk Agencji Moody’s stwierdził, iż podatki te powinny wzrosnąć o 70%. Pozostawały jeszcze fundusze emerytalne innych uprzywilejowanych grup zawodowych. Rozwiązanie wszystkich problemów finansowych miasta wymagało podniesienia podatku od nieruchomości o 120%. To oczywiście nierealne.

Emanuel, choć demokrata, musiał postępować podobnie jak gubernator Walker w Wisconsin, wchodząc w niechciany w konflikt ze związkami zawodowymi. Emanuel zlikwidował 50 najsłabszych szkół publicznych. Popierał jednocześnie tworzenie szkół tak zwanych czarterowych. Studium przygotowane przez Uniwersytet w Minnesocie jednoznacznie wskazuje, ze szkoły czarterowe w Chicago przyczyniają się do obniżenia i tak niskiego poziomu nauczania. Z finansowego punktu widzenia szkoły te mają ważną zaletę. Nie ma w nich związku zawodowego nauczycieli, co obniża koszty całego systemu edukacji. Jesus Garcia rzecz jasna obiecywał, że przywróci zlikwidowane przez Emanuela szkoły. Obiecuje także likwidację kamer na skrzyżowaniach, dzięki czemu bezkarnie będzie można przejeżdżać na czerwonym świetle. Skąd weźmie dodatkowe pieniądze? To już jego tajemnica. Przyjęte przez Emanuela rozwiązanie wcale nie jest dobre i jakoś specjalne korzystne. Pytanie brzmi jednak, czy były jakieś inne opcje? Jeśli tak, to jakie? Oczywiście Emaneuel nie rozwiązał w poprzedniej kadencji problemów finansowych miasta, jedynie kupował czas. Moim zdaniem Chicago i tak nie uniknie renegocjowania wielu kontraktów. Zmusi do tego sytuacja finansowa miasta. Wiele biznesów, jak i mieszkańców już zapowiedziało, że podniesienie podatków spowoduje przeniesienie ich biznesów do innych lokacji.

Wiśniewski poza doborem złośliwej fotografii, zarzuca Emanuelowi, że jest bogaty, należy do podejrzanej kategorii politycznych spryciarzy, przytacza szereg jego kwiecistych określeń dotyczących republikanów i innych politycznych przeciwników. W długim tekście nie ma jednak ani jednego zdania na temat, w jaki sposób Garcia pragnie rozwiązać problemy finansowe miasta. Mamy więc typową polityczną demagogię. Wiśniewski wspomina o protestach rodziców w związku z zamykaniem szkół. Wszystko to były protesty organizowane przez nauczycieli, pełne politycznej demagogii. W Chicago można zauważyć pewną prawidłowość. Im więcej pieniędzy na edukację, tym niższy poziom nauczania.

To prawda, że Emanuel bywa czasami arogancki, może lepiej mógłby komunikować się z wyborcami. Jego podstawowa zaleta polega na tym, że nie jest ekonomicznym oszołomem, nie obiecuje gruszek na wierzbie i rozmaitych cudów w postaci „mojżeszowego” rozmnożenia pieniędzy.

Nie można także zapomnieć o związkach Emanuela z Polonią w Chicago. Do Kongresu USA wybrany został w roku 2002. Wcześniej w Kongresie USA lobbował za przyjęciem Polski do NATO. W swoim biurze zatrudnił Polaków, którzy pomogli wielu rodakom w załatwieniu ich życiowych spraw. Emanuel wspiera także ustawę w Kongresie w sprawie zniesienia wiz dla obywateli RP. Z punktu widzenia interesów Polonii w Chicago wspieranie konkurentów Emanuela jest politycznie mało rozsądne.

Nie bez znaczenia jest także ogromne polityczne doświadczenie Emanuela. Chicago w swojej trudnej sytuacji finansowej potrzebuje takiego polityka doświadczonego, potrafiącego walczyć, o konieczne, może nawet niepopularne decyzje. Oczywiście jeżeli Chicago pragnie uniknąć losu Detroit. Trzeba zdawać sobie sprawę, że bankructwo miasta ciągle pozostaje jedną z realnych opcji. Chcąc uniknąć takiego scenariusza, nie można negować działania prawideł ekonomicznych, na boku należy zostawić ideologię, czego Gracia zrobić nie potrafi. Jest on częścią systemu, w którym jak zobaczy się problem, to stworzy kolejną regulację, a jak brakuje pieniędzy to jedynym sposobem jest podniesienie podatków.

Andrzej Jarmakowski

Foto: chaircozy.com

Komentarzy (21)

  • Grazyna

    Zgadam się z Panem Jarmakowskim. Garcia to kryptokomunista i mam nadzieję, że nie wygra. Nie ma on żadnego realnego pomysłu na rozwiązanie problemów maista.

  • Wiktor

    Pan Rzepkowski także gorąco namawia do głosowania na Rahma. Nawet Lucja Śliwa wyraźnie wspiera Rahma. Rzadko kiedy widać, aby Polonia była tak zjednoczona. Głosujmy na Rahma.

  • jur

    Emanuel ma powody, aby nie przepadać za towarzystwem Spuli. Mimo to pojawił się w siedzibie ZNP, rzecz jasna nie ma to wielkiego znaczenie, ae taki miły gest. Odnoszę wrażenie, że kampania Garcii wyraźnie się merytortycznie załamała. Grazyna trafnie wskazuje na wyjątkowe zjednoczenie Polonii w sprawie tego głosowania. Rahm Emanuel zasdłużył sobie na poparcie Polonii w Chicago.

  • jur

    Dodam, iż trudno zrozumieć o co chodzi Wiśniewskiemu. Jego tekst jest mało czytelny i mało przejrzysty.

  • zza kałuży

    Red. Jarmakowski mnie przekonał.
    *
    Pesymistycznie zauważę tylko, że ja na miejscu Emanuela doprowadziłbym jednak do bankructwa. Lepiej jest to zrobić gdy jeszcze nóź nie tnie naszej szyi. Wtedy można nierealistyczne kontrakty wyrzucić do kubła i zacząć od nowa.

  • Grażyna

    Zgadzam się z zza kałuzy. Może bankructwo miasta byłoby najlepsze. Z tym pytanie o sady. Nauczyciele, policjanci, strażący zaskarżą decyzję o wypłaceniu na przykład 20% świadczeń emerytalnych do sądu. Tak było zdaje sie w Detroit.

  • Dariusz Wiśniewski

    Dariusz Wiśniewski

    Andrzej, piszesz, ze “fundamentalnie” się ze mną nie zgadzasz. Ale w czym? Ja również uważam, że Emanuel jest dobrym burmistrzem, ale zauważam – w przeciwieństwie do ciebie – że sytuacja w tym roku nie jest taka łatwa dla Emanuela jak 4 lata temu. Nie ulegaj paranoi. Mamy podobne zdania. Tytuł (Czy Jesus ocali miasto?) który wydał ci się złośliwy jest zwykłą grą słów. Taki sam tytuł użył The Economist w swoim ostatnim wydaniu. Możesz się z nimi też pokłócić. Ale najpierw pomyśl o co?

    • zza kałuży

      Wiele osób z polonijnych środków masowego przekazu po jakimś czasie dochodzi do wniosku, że tzw. średni słuchacz jest zwykłym idiotą. Co w połączeniu z faktem trudności przebicia się przez gęsty szum informacyjny prowadzi te osoby to takiego stylu pracy, który można opisać angielskim “lay it on thick”.
      *
      Żadnych subtelności, żadnej dyskusji, żadnych wątpliwości.
      Lay it on thick i już.
      “Inaczej tuman nie zauważy i nie zrozumie.”
      Tak oni myślą.

  • Andrzej Jarmakowski

    Andrzej Jarmakowski

    Oczywiście sytuacja jest inna niż cztery lata temu. Problemy Chicago sprowadzają się wgruncie rzeczy do znanych kłopotów funduszy emerytalnych, kontraktów, których miasto nie jest w stanie udźwignądź. W Twoim spojrzeniu na wybory poświecasz masę czasu na drobiazgi, epitety, zapominając o najważniejszej sprawie. Ona w ogóle nie istnieje. Z takim spojrzeniem właśnie się nie zgadzam. To właśnie sposób załatwienia tej sprawy zadecyduje, czy Chicago podzieli los Detroit, czy przetrwa. Niektórzy komentatorzy stwierdzili, że być może najlepiej byłoby doprowadzić Chicago do bankructwa, może maja rację. Jak popatrzeć na historię, to niestety działania lewactwa, czyli ludzi takich jak Garcia zawsze kończą sie bankructwem. A”propos znam także książke, dlaczego Jesus nigdy nie przyjedzie do Chicago. No właśnie coś jest w tej starej książce z końca XIX wieku.

  • Dariusz Wiśniewski

    Dariusz Wiśniewski

    W dekonspirowaniu lewactwa wkrótce prześcigniesz Radio Maryja. I jak to często bywa w przypadkach obsesji, wszyscy wokół ciebie staną się lewakami. Oprócz ciebie. 🙂
    Wyluzuj, Andrzej.
    Garcia jest twardym kandydatem, który wskazuje na to, co się dzieje w mieście. Od roku 1995 nie było w Chicago drugiej rundy. Lubisz, nie lubisz – rzetelny dziennikarz powinien to zauważyć i zastanowić się dlaczego.
    Wesołych

  • Andrzej Jarmakowski

    Andrzej Jarmakowski

    Przepraszam, ale trzeba być niewidomym, aby nie widzieć, że Garcia jest politykiem o skrajnie lewicowych poglądach. Jeżeli tak słabo widzisz, musisz Darku uważać jak wyjdziesz z domu, aby nie wpaść pod samochód, tramwaj, autobus, albo inny środek lokomocji. Dobrze się rozglądaj w lewo i prawo…To nie jest obsesja tylko fakt i nie chodzi o prześciganie Radia Maryja, które jeżeli chodzi o sprawy ekonomiczne głosi poglądy bardzo blikskie komunistycznej lewicy, wystarczy sobie posłuchac tylko ich eksperta Cezarego Mecha. Posługujesz się Darku nieuczciwą metodą, typową właśnie dla ludzi lewicy. Jeżeli komuś przypiszesz poglądy typowe dla lewej strony sceny politycznej,, natychmiast podnosi się krzyk: obsesja!!! Zastanawiająća jest niechęć do wystepowania pod swoim sztandarem. Garcia, który jak widać ma znacznie więcej ocywilnej dawagi od Ciebie, nie ukrywa wcale swoich związków z ruchem Progressive u Demokratów. Ma odwagę powiedzieć, tak jestem lewicowy. Ty zaś wzorem wielu polskich polityków tej formacji krzyczy o obsesji. , zaraz powiesz, obsesja, znowu widzą lewicę. A co Garcia jest prawicowym republikaninem? Zresztą sam tego chciałeś. swoje teksty zamieszczasz także na portalu racjonalistów. Zgadzam się z ich oceną religi, ale tam także piszą sporo o ekonomii,propagując lewicowe spojrzenie na świat, wiadomo kapitalizm jest winny wszlekiego zła. Lewactwo nie znosi także dyskusji, boi się jej. Kiedy wydawca Portalu Piotr Dąbrowski zamieścił tam kilka krytycznych komentarzy, wobec publikowanych tam tekstów natychmiast zotał zblokowany. Jakie to typowe dla tej formacji myślowej. Gdyby mogli natychmiast Dąbrowskiego zamknęliby w Gułagu, który także stworzył realny socjalizm, a nie Ronald Reagan. Tak dla przypomnienia.

    Rasumując. To nie jest obsesja. Uważam jedynie, że każdy powinien występować pod swoimi sztandarami. Uważam, zę właśnie ludzie pokroju Garcii, będących produktem chicagowskiej maszyny Partii Demokratycznej są winni problemów tego miasta. To oni stworzyli ten łąpókarski system wzajemnych zależności. Nauczyciele, organizacja których tak gorąco poppiera Garcię ma w tej dziedzinie wielkie zasługi. W Twojej odpowiedzi nie ma ani grama merytorycznego argumentu. Kampania polega na umiejetności wskazywania sposobów rozwiązania problemów. Czy Garcia powiedział kiedykolwiek skąd zamierza wziąć pieniądze na sfinansowanie swoich pomysłów? Jak sfinansuje szkoły zamkinięte przez Emanuela. czy jako członek Rady Powiatu Cook, rozwiążał opn jakikolwiek problem finansowy powiatu? czy miał jakikolwiek pomysł? Może coś umkneło mojej uwadze, ale nie wiem, nie dostrzegam. Zyczę smacznego jajka z dala od ołtarza…

  • zza kałuży

    Różnica pomiędzy G. a E. polega na tym, że E. nie chce powiększać długów a G. chce. E. ratuje się spłacaniem długów na jednej karcie kredytowej za pomocą innej karty. W końcu pole manewru mu się skończy. E. to wie i ma zamiar renegocjować zobowiązania tak, aby rozłożona w czasie trajektoria obniżania chicagowskiego samolotu nie dotknęła ziemi. Zresztą być może E. planuje lądowanie (bankructwo) tylko na razie chce sprawiać wrażenie, że ten samolot może jeszcze lecieć o własnych siłach.
    “Na razie” to może być do wybrania go na następną kadencję. Burmistrza lub prezydenta.
    *
    Abym ja dostał kredyt muszę dostosować się do warunków bamku. Jak E. idzie po pół albo i cały miliard dolarów kredytu to rozmowa nie jest wyłącznie finansowa ale także (a być może przede wszystkim) polityczna. Żyjemy w USA, czyli w państwie prawa dla równych i równiejszych. Taki uczciwy kapitalizm. Już wiemy, że są banki too big to fail. Wiemy też, że bankierzy zawsze muszą zarobić a podatnicy zawsze muszą zapłacić. Jak w kasynie, matematycznie niemożliwa jest wygrana gościa.
    Niedługo się dowiemy czy niektóre miasta też nie są przypadkiem too big to fail.
    *
    Kto za to zapłaci? My wszyscy, czyli podatnicy. Pytanie czy wszyscy (pomoc federalna i/lub stanowa) czy tylko chicagowscy?
    *
    Za udzielenie kredytu obarczonego warunkami politycznymi polityk musi kiedyś i jakoś zapłacić. Ja płacę odsetki ale na poziomie miliardów odsetki to za mało. Ręka rękę myje. Ja (czyli E.) dam tobie biznes (setki miliardów odsetek gwarantowanych federalną pomocą z programu “Too Big To Fail”) a ty dajesz mi deskę ratunkową.
    Pytanie: co jeszcze jest przedmiotem targu i jak te targi mają się do ideałów demokracji amerykanskiej?

    • zza kałuży

      “setki milionów” odsetek miało być

  • Dariusz Wiśniewski

    Dariusz Wiśniewski

    Andrzej, przecież ja się z tobą nie kłócę. Wyluzuj. Zgoda, Garcia to lewicowiec. Według ciebie, ktoś chciał to ukryć? Naprawdę? Dobrze, że wychwyciłeś to w porę. Lewicowiec Garcia nie jest jednak chory na żółtaczkę, albo ma syfilis. Popiera go wielu ludzi. Nazwiesz ich wszystkich lewakami i marksistami? Zrób sobie przerwę w walce z lewactwem. Podziel się jajkiem z jakimś lewakiem z ulicy. Lepiej się poczujesz. 🙂

  • Grażyna

    Przez 10 lat pracowałam w Chicago jako nauczycielka i uciekłam, daleko, poza Cook County. Jeżeli system szkolnictwa publicznego w Chicago jest gówno warty to dzieki takim ludziom jak Garcia i Karen Lewis. Ci ludzie zdradzili mieszkańców miasta, dbając doskonale o swoje interesy finansowe. Pan Panie Wisniewski nie wie Pan o czym Pan mówi.

  • Andrzej Jarmakowski

    Andrzej Jarmakowski

    Oczywiście problem w tym, że garcia jest niekompetentny. Wielu ludzi tego nie dostrzega. Tu nie chodzi o mityczną walkę z lewactwem. Przepraszam jak Wisniewski prowadzi w swoim programie komiczną rozmowę z szefem kampanii wyborczej Pani Ogórek, to też jak powiem, że rozmawia z lewicowym politykiem, to będą nawiedzony jak ci z Radia Maryja? Może Ogórek jest kandydatką PiS
    Bardzo ciekawe wpisy zza kałuzy. Oczywiście tak jest jak on pisze. Mozliwy jest trzeci scenariusz. Emanuel ustapi związkowcom i dokona znacznej podwyzki podatku od nieruchomości. Wielu ludzi, zwłąszcza ekonomistów twierdzi, że szybkie bankructwoi byłoby najlepszym wyjściem dla Chicago. Nie wiem, czy wiecie, ale mamy w Chicago szkoly srednie, gdzie praktycznie nie ma matematyki. Ot związek nauczycieli z Panem Garcią

  • Wiktor

    Wisniewski zwekslował dyskusję na boczny tor, oburzając się, na nazanie Garcii politykiem lewiowym. Garcia jest znakomitym przykładem faceta, który swoimi pomysłami marnuje publizne pieniadze. Latynoscy politycy w ogóle wniesli do Chicago, to co najgorsze w Ameryce Południowej. Wystarczy sobie popatrzeć na wardę Ariela Reboyrasa. 16 milionów dolarów wydanpo z publicznych pieniędzy na budlwę niepotrzebnej szkoły ASPIRY na Central Park i Monticello. Ta sprawa polonijnym mediom uciekła. Jak patrzę na listę finansowanych projektów z publicznych pieniędzy w Chicago czlowieka ogrania przerażenie. Skala marnotrastwa jest gigantyczna. Dodam, że Fundacja ASPIRA to w ogóle ciekawa organizacja. W szkołąch ASPIRY przekazywanop pieniadze dla terrorystycznej organizacji FALN.

  • Wiktor

    I jeszcze jedno. zza kałuzy ma rację, pisząc o finansach miasta, jednak Moody’s obniżając rating kredytowy Chicago powoduje, że koszty uzyskiwania kredytów są wyższe. W końcu spłaty spowodują, iż miasto nie bedzie miało pieniędzy na obsługę długów. Kongres nie pomoże, żadnych pieniędzy nie da. Przewiduje, że Chicago nie będzie to big to fail. Republikanie już zacierają ręce na wieści o możliwości bankructwa Chicago. Będzie piekny przykład nieudolności demokratów…

    • zza kałuży

      “Republikanie już zacierają ręce na wieści o możliwości bankructwa Chicago. Będzie piekny przykład nieudolności demokratów…”
      Tylko wtedy, gdy Emanuel nie zmieni kolorów partyjnych.

      • Wiktor

        Też prawda, pozyjemy zobaczymy. Na razie fakt jest taki, że pogoda dopisuje.

  • artykuły sponsorowane

    Cześć, ciekawy wpis. O ile chcesz zachęcam do zajrzenia do mnie.

Dodaj Komentarz

scroll to top
stat4u

site keywords: opinie chicago, wydarzenia chicago, fakty chicago, wiadomosci chicago, polonia chicago