Republikanie stracili swoją partię

2
247

Dobiega końca bardzo zły tydzień, który pokazał, iż w amerykańskim Kongresie, w Partii Republikańskiej tradycyjne republikańskie  wartości mają dzisiaj bardzo niewielu rzeczywistych obrońców.Jakby zapomnieli jakie cele im przyświecały, w imię jakich wartości się organizowali. Kiedy przyjechałem do Stanów Zjednoczonych prezydent Ronald Reagan, kontynuując politykę Jimmy Cartera, uczynił z praw człowieka, z obrony demokracji wyznacznik amerykańskiej polityki.  Ameryka nie ukrywała swojego wsparcia dla narodów Europy Środkowej . Ameryka była za wolnym handlem i likwidowaniem barier istniejącymi między ludźmi.

– Niech Pan zburzy ten mur! –  mówił prezydent Ronald Reagan do Gorbaczowa, wskazując na mur dzielący Berlin i Europę. A dzisiaj republikański rzekomo prezydent, chce budować nowy mur na granicy z Meksykiem. Przecież zawarte w tym tygodniu porozumienie budżetowe przeczy wszystkim zasadom, o które tłukli się republikanie latami.  Zawsze chcieli być partią finansowej odpowiedzialności.

Tymczasem praktycznie bez dyskusji przyjęto porozumienie, zwiększające deficyt federalnych  finansów publicznych o bilion dolarów, a  w istocie o znacznie więcej, gdyż administracja myśli jakby tu przerzucić na stany, większą część odpowiedzialności za programi Madicare i Medicaid. Deficyty stanowe też trzeba płacić. Wielu republikańskich ustawodawców szło do wyborów z hasłem walki z nadmiernie rosnącym deficytem. I Co teraz, licząc na pełną i szybką amnezję wyborców, drastycznie deficyt powiększają!  Tak to, Ameryka zaczyna podążać drogą Grecji. Senator Paul, przemawiając godzinami w Senacie, był dla republikanów wyrzutem sumienia mówiąc, zaprzeczacie wszystkiemu, co mówiliście do tej pory.Paul udowodnił jeszcze jedną tezę – broniąc kosmicznego zwiększania deficytu,  – moi drodzy republikańscy przyjaciele – straciliście wiarygodność.

To co niepokoi mnie najbardziej, to brak większej reakcji ze strony republikanów w Kongresie w obronie demokratycznych wartości, jak ciągłe ataki administracji na media, systematycznie wyciąganie cegieł z muru jaki oddziela władzę wykonawczą od sądowniczej. Republikanie stracili swoją partię partie na rzecz rozmaitych oszołomów, często pospolitych nacjonalistów, w republikańskich szeregach kwitnie tani, prymitywny populizm, zamiłowanie do rozmaitych absurdalnych  teorii spiskowych.

Popatrzmy na sprawę słynnych notatek powstałych w Komisji d/s Wywiadu Kongresu. FBI przeciwne było odtajnieniu  notatki sporządzonej przez republikańskiego przewodniczącego Nunesa. Prezydent ją odtajnił, lamentując przy okazji na samo dochodzenie dotyczące, wpływu Rosji na wybory w USA.  Przy okazji pojawiły się rozmaite spiskowe teorie o tajnych spotkaniach agentów FBI, mających na celu, pozbawienia prezydenta władzy, albo nawet ustanowienia nowego porządku na świcie.

Demokraci także mieli swoją notatkę, ale tej już prezydent nie odtajnił, nagle stał się obrońcą FBI! Hipokryzja, podwójne standardy widoczne na kilometr. Dlaczego opinia publiczna nie ma zapoznać się z tą notatką?  Dlaczego tak mało republikańskich ustawodawców broni prawa wyborców do poznania prawdy?

Trump chciał urządzić sobie paradę wojskową w Waszyngtonie, aby pokazać siłę Ameryki.  Prezydentowi słusznie pokazano figę, parady wojskowe, to jedna z cech charakterystycznych dyktatorów.   Francuska parada to zupełnie inna historia. Dyktatorzy kochają swoje nazwisko wypisywać na murach swoich budynków. Donald Trump czyni to systematycznie.

Dyktatorzy na wysokich funkcjach otaczają się rodziną, gdyż do rodziny mają zaufanie, ciąży nad nimi syndrom Brutusa. Trump członków swojej rodziny także zatrudnia na wysokich stanowiskach.

Mam nadzieję, iż amerykańskie bezpieczniki okażą się silniejsze i skuteczniejsze, niż w Polsce gdzie rozmontowanie demokracji Kaczyńskiemu poszło sprawnie. Na razie amerykańskie bezpieczniki działają, ale jak długo wytrzymają? To pytanie szekspirowskie.

Foto: Encyclopedia Britannica

Andrzej Jarmakowski

2 Komentarze

  1. Dobrze napisane, nic dodac nic ujac. Moze tylko nastepnym razem esej powinien zawierac porady jak nie wpasc w depresje. Moze pocieszac sie ze narod w koncu ma swojego ulubionego prezydenta?

  2. Tymczasem poproszony w tej sprawie o komentarz przez dziennikarzy prezydent Kiełb przypomniał, iż w mieście już działa program walki z tlenkiem węgla. – I tylko wyrażam ubolewanie, że ktoś żeruje w tym momencie na czyimś nieszczęściu – mówi prezydent G.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: