Świat zadba o to, aby nie były to spokojne wakacje prezydenta

0
88

Od początku prezydentury Donalda Trumpa słyszymy narzekania na przecieki.  Poszukiwanie autorów przecieków stało się nawet  tematem poruszanym, podczas niedawnej konferencji Prokuratora Generalnego.  Prezydent Trump o przeciekach mówi  podczas każdego swojego  publicznego wystąpienia,w przeciekach upatruje przyczynę swoich niepowodzeń. Istnieje kilka rodzajów przecieków. Niebezpieczne bywają przecieki, która mogą narazić na niebezpieczeństwo żołnierzy walczących z terroryzmem, czy osoby współpracujące z rządem USA. Takie przecieki, to oczywisty skandal, ich autorzy zasługują na potępinie. Inne przecieki ukazują ciemne strony polityki, demaskują kłamstwa reprezentantów narodu. W końcu trzeci rodzaj przecieków dotyczy kulisów i tła polityki.

Często autorzy przecieków, widząc jak kłamią ich szefowie, w dobrze rozumianym interesie społecznym informują media o tym,  jak sprawy mają się naprawdę.  W  historii amerykańskich mediów powoływanie się na anonimowe źródła jest powszechne. Nic dziwnego, że tak dzieje się obecnie.

Z administracją prezydenta Trumpa problem jest w tym, iż  posiada ogromny problem z transparentnością. Przejrzystość działań władzy, to jeden z fundamentów amerykańskiej demokracji.  Administracja ponadto toczy niepotrzebną wojnę z mediami.  Zachowuje się jak grupa, która oblężona została w średniowiecznej twierdzy przez wrogie plemiona. A przecież, to te wrogie plemiona administrację w wyniku wyborów wysłały do twierdzy w postaci Białego Domu.

Ostatnio sporo kontrowersji powstało w wyniku ujawnienia zapisu rozmów prezydenta Trumpa z prezydentem Meksyku i premierem Australii. W ujawnionych stenogramach nie mówiono o sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego i innych tajnych rzeczach. Prezydent Meksyku informował Donalda Trumpa, iż Meksyk nie zapłaci za mur na granicy. Mowy nie ma. Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, że od początku wiadomym było, iż Meksyk za proponowany mur nie zapłaci, zaś najpierw kandydat a potem prezydent Donald Trump opowiadając, iż Meksyk zapłaci za mur, często publicznie oddawał się zbiorowym marzeniom. A swoją drogą, czy jeszcze ktokolwiek uwierzy w to co mówi Donald Trump?  Ostatnio ogłoszono raport o powstawaniu nowych miejsc pracy w USA. Prezydent bardzo się nim chwalił. Ponieważ matematyki oszukać nie sposób, wypada stwierdzić, iż w ostatnich sześciu miesiącach prezydentury Baracka Obamy powstało więcej miejsc pracy, niż w sześciu pierwszych miesiącach prezydentury Donalda Trumpa. Ponadto prezydent obiecywał, iż wrócą do Ameryki miejsca pracy w przemyśle.  Tymczasem za obecnego prezydenta najwięcej miejsc pracy powstało w takich dziedzinach jak ochrona zdrowia, a nie w przemyśle. Rozwój gospodarczy jest także znacznie wolniejszy, niż obiecywano w kampanii wyborczej.

Tymczasem Mueller robi swoje

Tymczasem trwa dochodzenie specjalnego prokuratora Roberta Muellera. Wezwanie przed Wielką Ławę Przysięgłych otrzymał Donald Trump Jr. Oczywiście w sprawie słynnego już spotkania z rosyjska prawniczką. Na temat spotkania Biały Dom wielokrotnie zmieniał wersję, przyłapywany był na kłamstewkach. Dodatkowo wiemy, że Mueller bada finanse rodziny prezydenta, ale w Kongresie przygotowano projekt ustawy uniemożliwiającej prezydentowi usunięcie Muellera.  Biały Dom poproszony został także o szereg dokumentów dotyczących generała Flynna.

Wiceprezydent Mike Pence dementuje informacje podawane przez NYT, jakoby szykował się do startu w wyborach prezydenckich 2020 roku. Natomiast jeżeli chodzi o ostatnie propozycje prezydenta dotyczące imigracji, to przynajmniej w Senacie na razie nie widać większości, która poparłaby te propozycje.

Prezydent rozpoczął wakacje, podczas których ma pracować.  Świat jednak na wakacje nie pojedzie, spodziewam się, iż wakacje prezydenta zostaną zakłócone, Zobaczymy, czy mam rację. Rada Bezpieczeństwa jednomyślna była w sprawie sankcji na Koreę Północną. Sankcje jak zwykle okażą się nieskuteczne, gdyż nie będą przestrzegane przez Chiny i Rosję.  O tym, iż sankcje są nieskuteczne przekonamy się dopiero za czas jakiś.

AJ

Wideo: CNN

Foto: PolitiFact

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: