Święto Trzech Króli w Hiszpanii – królowie z helikoptera i ciasto z fasolą

3
134

Wigilia Trzech Króli (El Día de los Reyes Magos) w hiszpańskiej tradycji ma wyjątkowe znaczenie. W wielu miastach odbywa się tzw. Cabalgata de Reyes Magos – uliczny orszak. Następnego dnia rodziny zasiadają przy tradycyjnym śniadaniu, a dzieci otrzymują prezenty. Nawiązując do tej tradycji obdarowywania, Santander Consumer Bank 5 stycznia już trzeci rok z rzędu organizuje akcję charytatywną. W jej ramach przekaże na wsparcie organizacji charytatywnych 20 zł od każdej umowy kredytowej zawartej tego dnia.

Wigilia święta Trzech Króli to w Hiszpanii jeden z najbardziej kolorowych dni w roku. 5 stycznia ulicami miast przechodzą parady, którym przewodzą Trzej Królowie – Kacper, Melchior i Baltazar. Przejeżdżają ulicami miast konno lub na wielbłądach rozdając po drodze słodycze i podarunki. W Sewilli podróżują złotą karetą a w miejscowości Logrono… przylatują śmigłowcem! Paradzie towarzyszy zazwyczaj orkiestra oraz tłum wiwatujących widzów. Dzieciom rozdawane są z kolei cukierki
i słodycze.

Co ciekawe, to właśnie 6 stycznia dzieci otrzymują podarunki, które upamiętniają dary złożone Jezusowi w stajence. Wcześniej piszą listy z prośbą o prezenty do Trzech Króli (nie Mikołaja). 5 stycznia najmłodsi wystawiają przed drzwi mieszkań napoje i jedzenie, a o poranku kolejnego dnia znajdują prezenty.

Oczywiście atrakcje czekają nie tylko na najmłodszych. Święto Trzech Króli to czas, w którym najważniejsza jest rodzina. Dlatego poranne śniadanie to obowiązkowy element. Podczas niego Hiszpanie dzielą się tradycyjnym drożdżowym ciastem w kształcie pierścienia – Roscón de Reyes. Umieszczane są w nim: figurka nazywana sorpresa oraz ziarnko fasoli. Osoba, która trafi na figurkę zostaje… świątecznym królem. Za to fasola oznacza konieczność kupienia lub zrobienia ciasta w kolejnym roku.

Do hiszpańskich tradycji postanowił odwołać się Santander Consumer Bank. Od trzech lat, co roku organizuje on akcję charytatywną. Od każdej zawartej 5 stycznia umowy kredytowej, bank przeznacza 20 zł na wsparcie organizacji pożytku publicznego współpracujących z bankiem.

Foto: TTG Dziennik Turystyczny

Źródło: http://newsrm.tv/

3 Komentarze

  1. Trzej królowie czy trzej magowie lub astrolodzy ?
    „K + M + B”
    Często te litery widuje się wypisane kredą na drzwiach obok bieżącego roku kalendarzowego. A co znaczą?
    Popularna legenda niemiecka głosi, że są to inicjały tak zwanych trzech magów, „trzech mędrców” Kaspra, Melchiora i Baltazara.
    Sztuka sakralna i tradycja mówi o trzech magach albo „królach”, prowadzonych przez „gwiazdę” do miejsca narodzin Jezusa. Ponieważ tych „królów” otacza się szacunkiem, a nawet czcią, powstaje pytanie, czy to wierzenie opiera się na Biblii.
    O wizycie owych gości czytamy tylko w Ewangelii według Mateusza 2:1-12. Czy jednak napisano tam, że było ich trzech, że byli to królowie i czy podano ich imiona?
    W przypisie zamieszczonym w katolickiej Biblii poznańskiej przyznano: „Na katakumbowych malowidłach występuje najczęściej trzech magów, ale nie brak też takich, na których widnieje dwóch, czterech, a nawet sześciu i dwunastu magów. Imiona Kasper, Melchior i Baltazar są późnego i niepewnego pochodzenia. Bezpodstawnie uważa się ich również za królów, bo ani Pismo św., ani najstarsza tradycja nie widziały w nich królów”. Co więcej, katolicki Leksykon teologii i Kościoła podkreśla, że greckie słowo magoi nie oznacza królów, lecz raczej „posiadających astrologiczną wiedzę tajemną”. Justyn Męczennik, Orygenes i Tertulian rozumieją przez nie „astrologa”.
    „Trzech Królów” niezmiennie widzi się w jasełkach, ukazujących Jezusa jako niemowlę, ale czy rzeczywiście byli przy jego narodzinach?
    Wspomniany leksykon dodaje: „Z Ewangelii według Mateusza 2:16 wynika, iż ich wizyta miała miejsce w rok lub więcej po narodzeniu się Jezusa”. Istotnie, werset 11 mówi, że weszli nie do stajni, lecz „do domu i zobaczyli Dziecię” według Biblii Tysiąclecia.
    Co zatem można powiedzieć o „Trzech Królach”?
    Czy byli to święci?
    Nigdzie w Biblii tak ich nie nazwano. W rzeczywistości naruszali zasady Boże. W Księdze Izajasza oraz Powtórzonego Prawa Bóg potępia „czcicieli niebios, astrologów czy obserwatorów gwiazd”. Magowie ci przybyli „ze wschodu” — przypuszczalnie z ówczesnego centrum religii okultystycznej, które się znajdowało w Babilonie, gdzie oddawali cześć fałszywym bogom. Prowadziło ich coś, co uważali za ruchomą „gwiazdę”. Nie ma jednak żadnej wzmianki, by oprócz nich ktokolwiek ją widział. Ponadto Mateusz wyjaśnia, że „gwiazda” przywiodła ich najpierw do króla Heroda, który potem podjął próbę zamordowania Jezusa.
    Czy Bóg posługiwał się „gwiazdą”, aby wskazać im drogę. Czyż nie brzmi bardziej prawdopodobnie, że „gwiazdą” posłużył się ktoś, kto chciał, by Jezus zginął doprowadzając ich do Heroda, który w następstwie wymordował wszystkich nowonarodzonych chłopców?
    Tradycje osnute wokół wspomnianych postaci są wyraźnie niebiblijne. Czy oddawanie czci astrologom lub uznawanie ich za świętych jest stosowne?

  2. Religia nie jest źródłem moralności. W Czechach 85% przyznaje się do ateizmu, prestępstw jest mniej niż w Polsce, wspólczynnik morderstw też jest niższy.

  3. A szkoda bo powinna być.
    Ma pan rację. Religie tego świata nie stanowią siły podnoszącej moralność na wyższy poziom. Wprost przeciwnie, są one współodpowiedzialne za powszechny upadek moralny.Religia wyznawana przez A. Hitlera bynajmniej nie okazała się dla niego skutecznym hamulcem. Szczerzy ludzie zastanawiali się więc, dlaczego skierowany do papieża Piusa XII apel o ekskomunikowanie Hitlera przebrzmiał bez echa.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: