Tablica KL Warschau na Grochowie Wielkim

2
215
Fot. Rafał Wodzicki, Progress for Poland

Za skandaliczną należy uznać treść tablicy poświęconej obozowi koncentracyjnemu w Warszawie umieszczone 8 października 2017 r, na kościele MB Męczenników Polskich przy alei Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Upamiętnienie to zostało stworzone z inicjatywy posła grochowskiego i prezesa Komitetu Katyńskiego Andrzeja Melaka. Jest on także bratem Stefana – ofiary katastrofy smoleńskiej, z którym wybudowali na Wygodzie Aleję Chwały poświęconą bitwie pod Olszynką Grochowską. Jest teraz znany z tego, że propaguje kolejne wersje smoleńskie macierewiczowców, czyli fałszowanie dowodów. Niesmak budzi też używanie religii do podpierania kłamstw. Nazywa to dochodzeniem do prawdy, jak Jarosław Kaczyński i inni ludzie PIS.

Na odsłonięcie nie poszedłem, wiedząc, że na pewno będzie to wyjątkowa jakaś nieprawda i rzecz nieprzyjemna dla takiego, który prawdy szuka jak ja. Jak wiadomo, w Progresie pisałem o konieczności poważnego upamiętnienia KL Warschau. Nie omyliłem się: histeria religijno-martyrologiczna nie jest dobrym doradcą w takiej sprawie. Potrzebna jest rzetelna wiedza i szacunek dla ludzi i historii. Oblepianie jej złotymi literami nieprawd obraża pamięć tych, co zginęli, ale i wszystkich nas, których się po prostu oszukuje. Ani nie była to biała plama w historii (cały czas prace trwają), ani nie ginęli w KL Polacy, ani nie było ich 200 000, ani nie istniał tak długo.

Wychwalanie sędzi Trzcińskiej, która wręcz fałszowała dowody też było nie na miejscu. W zasadniczym zarysie to właśnie ona zapoczątkowała historyczną martyrologię dochodzeniową, gdzie ustalanie prawdy to tylko takie hasło, a każdy kto nie „z nami” to kłamie. Kontynuacją prostą jest tu działanie Macierewicza, wsparte legendami gibraltarskimi (też pisałem!). Wszystko wsparte jest samowolą pomnikową, gdzie tworzy się bezczelnie fakty dokonane.

W odsłonięciu tablicy uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego w Kanadzie, Społecznej Fundacja Pamięci Narodu Polskiego w Warszawie oraz radnych Prawa i Sprawiedliwości. Nawet dyrektor archiwum akt dawnych! Ci, którzy powinni dbać o prawdę!

Żeby uprawomocnić to działanie oparto się na uchwale Sejmu z 2001 i to w sposób wybiórczy, zupełnie bez sensu. Uchwała ta, podjęta w 57 rocznicę zakończenia działalności obozu koncentracyjnego Warschau jest przykładem chaosu myślowego, gdzie pomieszano różne wątki, podpierając to tym, że kamień węgielny pod pomnik został poświęcony przez papieża Jana Pawła II. Tablica grochowska miesza wątki podobnie. Widocznie projektantowi podobał się plan Pabsta.

Tablica ta wpisuje się w szereg agresywnych i kiczowatych upamiętnień tworzonych przez PIS, także w sprawie rzekomo nadzwyczajnego Lecha Kaczyńskiego. Tak nadzwyczajnego, że dla większej władzy porzucił Warszawę oddając ją komukolwiek i ma brata bliźniaka bez hamulców, który manipuluje jego postacią.

Ojciec Waldemar Gonczaruk podkreślił, tablica upamiętniająca ofiary obozu zagłady KL Warschau „po wieki będzie mówiła prawdę o zbrodniarzach i ofiarach”, bo dotychczas była to zmowa milczenia! Oczywiście będzie mówiła nieprawdę, śladem sędzi Marii Trzcińskiej, która w późniejszym okresie była dotknięta obsesją naginania faktów do swoich nieprawd, które tworzyła w ostatnim okresie życia. Jak może takie rzeczy opowiadać pasterz swoim owieczkom?

Do tego dołożył się Andrzej Melak, dając wyraz obsesji nadawania narodowości zbrodniarzom, bo inaczej nikt nie będzie rozumiał jak to było. Będą szukać nazistów i hitlerowców na mapach świata, a takiej nacji i kraju nie ma. Wpisało się to w działania środowisk „patriotycznych”, czyli takich, które nurzają się w martyrologii własnej i naigrywają z przesady żydowskiej, żeby ją przebić… My patriotycznym środowiskiem nie jesteśmy. Zasługujemy tylko na wyzwiska tych ludzi.

Smutne to było widowisko, gdzie zawieszono kolejnego złotego cielca, którego pozbycie się będzie praktycznie niemożliwe. Będzie on wymagał tłumaczenia o co tam chodzi oraz kto i po co takie coś stworzył skoro tam same kłamstwa. Należy podkreślić, że już są wnioski o usunięcie nieprawdziwych upamiętnień tego typu. W tym samym czasie dobrze udokumentowaną prawdę o KL Warschau propaguje Zygmunt Walkowski. I on spotyka się z wyzwiskami ze strony „środowisk patriotycznych”. Wspiera je religia, bo Polska to kraj pobożny… O wczorajszym pokazie w PAST przy ul. Zielnej napiszę…

RAFAŁ WODZICKI

 

Fot. Rafał Wodzicki: Skandaliczna tablica na kościele przy alei Stanów Zjednoczonych.

Obóz koncentracyjny Warschau

 

2 Komentarze

  1. Po stronie polonijnej glowna organizatorka falszerstw na temat KL Warschau jest “Mira” (Miroslawa) Modelska-Creech. Jest to oszustka, ktora podaje sie za profesor Georgetown University, w rzeczywistosci w latach 70 byla nauczycielka w szkole przy ambasadzie PRL. Czyli kolejna “antykomunistka” z pezetpeerowskimi korzeniami.
    Inne jej klamstwa to “przypomnienie” sobie taksowkarza ktory mial byc w tunelu w czasie gazowania (zawieszony pod sufitem! przezyl!), przy czym oczywiscie nie poprosila taksowkarza o nazwisko zeby zlozyl oficjalne zeznania.

  2. W książce Marii Trzcińskiej reprodukowany jest fragment omówienia raportu Stroopa o likwidacji getta warszawskiego (16 maja 1943). “Zakończeniem raportu jest jego wniosek o utworzenie na terenie więzienia na Dzielnej obozu koncentracyjnego (KZ), którego więźniów zatrudniano by przy rozbiórce budynków, celem uzyskania milionów cegieł, łomu żelaznego i innych materiałów. (fot. nr. 2)”. Jest to ostatnie zdanie reprodukowanego obok dokumentu.
    Z dokumentów zajętych w w gmachu AGH w Krakowie (siedzibie rządu GG), wynika, że wniosek Stroopa był w pełni realizowany. Zgadza się to z datą reprodukowanego także rozkazu Himmlera o utworzeniu obozu: 11 czerwca 1943 r. W meldunku Pohla – także reprodukowanym, dotyczącym realizacji zarządzenia z 11.6.43 r. – informuje on, że pierwsi więźniowie zostali wprowadzeni 19 lipca 1943. Wmawianie, że obóz istniał w 1942 r. to wierutna bzdura, niepotrzebnie namnażająca martyrologię. Pokazuje to też jak Trzcińska się zapędzała: publikowała ważne dokumenty, as potem pisała w koło, że jest inaczej.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: