TOMASZ BEMBEN: Zamki na piasku

0
239
Nowy Świat: z drabinki leciały cytaty z Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Rafał Wodzicki; Progress for Poland

W czasie Marszu Wolności w Warszawie, na rondzie gen. de Gaulle’a mały gazeciarz wręczył mi bezpłatny biuletyn gdańskiego KOD – Głos Wolnych, pod hasłem dajemy do myślenia. Istotnie warto tam zawarte opinie upowszechnić, co niniejszym czynimy. Zamki na piasku to dobry przykład (rjw):

Czy państwo PiS-u już się sypie? Widoczna bezradność wobec wyzwań politycznych, ogrom błędów komunikacyjnych, brak reakcji na ewidentne potknięcia w prasie i telewizji każą uwierzyć, że tak w istocie może być. Uwieńczeniem tej sytuacji jest kompletnie beznadziejna reakcja na informacje w sprawie drugich pensji dla członków rządu, a właściwie wszystkich tych członków partii rządzącej, którzy w jakikolwiek sposób stali się godni wyróżnienia za lojalne trwanie przy niej w dzień i w nocy. A słowa byłej premier: „Przecież nam się to należy!” staną się godne zapisania w kronikach na równi z „ludźmi gorszego sortu” i „komunistami i złodziejami”. Co się takiego stało, że odnosimy wrażenie odwrotu zarządzonego przez pana Kaczyńskiego?

Po pierwsze, wydaje mi się, że to żaden odwrót, a jedynie przegrupowanie wojsk. Po raz kolejny ćwiczony jest na żywym organizmie schemat, wedle którego kły i siekacze należy pochować przed wyborami, a zacząć trzeba udawać bezzębnego, łagodnego staruszka, który uśmiecha się do każdego i nikomu krzywdy nie zrobi. Nawet poseł Ast uwierzył w nowy przekaz dnia i oświadczył, że rząd opublikuje archiwalne orzeczenia TK. Co prawda, według niego nie ma to znaczenia, albowiem dotyczy ustaw już nieważnych, ale co tam, niech opozycja ma i sobie poczyta… Zapomniał tylko dodać, że ustawy te stały się nieważne między innymi dlatego, że orzeczeń Trybunału uparcie nie publikowano. No ale to już dla posła Asta było za trudne.

Po drugie, nastąpiła wyraźna konsolidacja władzy sądowniczej gdy chodzi o przestrzeganie prawa.Sędziowie różnych szczebli w sposób bezpośredni zaczynają stosować konstytucję i widać wtedy najlepiej całą słabość państwa PiS-u. Często zdarza nam się zapominać o tym, że kwestionując porządek prawny w Polsce, Kaczyński i spółka zrobili to, wjeżdżając buldożerem do sklepu z kryształami. Jakie są tego konsekwencje? Ano takie, że dla każdego studenta prawa rzecz jest jasna – w wielu aspektach naszego życia podejmowane są decyzje na podstawie ustaw albo nieważnych z mocy prawa, albo niezgodnych z konstytucją, albo z masą błędów formalnych. Jak bardzo destrukcyjny będzie to miało wpływ na nasz kraj, można się tylko domyślać, ale tym, rzecz jasna, partia mająca w nazwie prawo i sprawiedliwość, głowy sobie nie zaprząta. Na szczęście coraz większa rzesza sędziów zdaje sobie z tego sprawę i odnoszę wrażenie, że to zjawisko będzie się nasilać.

Po trzecie wreszcie, uparcie mnożona ilość frontów w walce o „lepszą Polskę” zaczyna wychodzić Kaczyńskiemu bokiem. Już nie tylko spór z opozycją o kształt Polski i kierunki, w jakim ma podążać, ale również zrobienie sobie wrogów ze wszystkich praktycznie partnerów zagranicznych. Niemcy i Unia Europejska spoglądają cierpliwie i pragmatycznie, jednak zapas ich dobrej woli wydaje się na wyczerpaniu. Izrael i USA idą ręka w rękę i widać wyraźnie, że bez radykalnych zmian w ustawie o IPN-ie nie będą chciały w ogóle się spotykać, nawet w przedpokoju przy ekspresie do kawy. Zostaje tylko Rosja, w ręce której uparcie nas kieruje prawie każda decyzja polityczna i gospodarcza tego rządu. Całe nasze szczęście, że takiego partnera z paranoicznym postrzeganiem świata to nawet Putin nie chce.

Jaki dla nas, szarych obywateli, z tej sytuacji wypływa wniosek? Ano taki, że opór jednak ma sens, a przed wyborami samorządowymi tym większy. Wykorzystujmy każdą okazję, aby przypomnieć władzy, że jest tu tylko przez czas trwania kadencji, a Polska to coś więcej niż tylko rządowe nagrody i stanowiska w spółkach skarbu państwa. Bądźmy aktywni i wykorzystujmy możliwości działań, które jeszcze mamy. Patrzmy władzy na ręce i pilnujmy przestrzegania prawa, angażujmy się w inicjatywy prodemokratyczne, chociażby w ramach Ogólnopolskiej Kontroli Wyborów. Stańmy się po prostu Obywatelami we własnym państwie.

Tomasz Bemben, Głos Wolnych, Region Pomorski KOD Gdańsk

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: