Trump eskaluje wojnę handlową z Chinami, najgorsze przed nami

    0
    115

     

    Niektórzy zastanawiają się, czy Donald Trump wie, co robi, czy wyłącznie emocjonalnie reaguje, gdy dowiaduje się, iż cła nakładane przez niego wywołuję reakcję i karne cła nakładane są na towary importowane z USA. Chiny odpowiadają na zasadzie ząb za ząb, pokazują, że nie ulegają amerykańskiej protekcjonistycznej retoryce.  Europa oraz Kanada , Meksyk także odpowiedziały. Chiny   w odpowiedzi na cła o wartości około 50 miliardów dolarów w skali roku, nałożyły cła na importowane do Chin z USA samochody i produkty rolne o takiej samej wartości.  Oczywistym było, że odpowiedź nastąpi, ani Europa, ani Chiny nie mogły pokazać,  że przestraszą się protekcjonistycznej retoryki i odpowiedzą dotkliwie. Można jednak odnieść wrażenie, iż Waszyngton liczył, iż Chiny przestraszą się i nie odpowiedzą, nie chcąc eskalować napięcia. Nic z tych rzeczy. Przecież potrzebują dostępu do amerykańskiego rynku. To prawda, ale słabości nie okażą, nie Chiny! Co to, to nie. Idziemy więc w kierunku bolesnej wymiany ciosów.

    W tym miejscu należy powiedzieć, iż nie jest prawdą, iż toczą się jakieś handlowe negocjacje. I owszem, były próby negocjacji, ale przypominały one dialog głuchego ze ślepym. Kompletnie niczego nie wynegocjowano. Prezydent widząc zdecydowanie Chin, pogroził palcem i polecił opracowanie listy chińskich towarów, na które nałożone zostały cła w wysokości około 200 miliardów dolarów.  To już nie żarty.

    Chińczycy odpowiedzieli błyskawicznie, iż nie są w stanie odpowiedzieć proporcjonalnie, ale ich odpowiedź będzie kompleksowa, uwzględniająca  rozmaite możliwości jakie Chiny posiadają.  Oczywiście Chiny nałożą kolejne cła, aczkolwiek  mają i inne możliwości. Mogą manipulować kursem swojej waluty, mogą przestać skupywać amerykańskie obligacje i zacząć je przedawać, posiadają ich całą górę, co osłabi dolara. Ponadto amerykański biznes zainwestował w Chinach gigantyczne pieniądze.  Oczywiście Chiny nie zastosują opcji nuklearnej w postaci nacjonalizacji amerykańskiego kapitału, ale zawsze można coś uszczknąć, stosując rozmaite przepisy.

    Wczoraj ostrzegaliśmy przed możliwością globalnego ekonomicznego załamania. Dzisiaj giełda w Nowym Jorku pokazała jak bardzo boi się wojny handlowej na pełną skalę. Gdyby zaś okazało się, że jakaś duża amerykańska kompania naruszyła jakieś ważne przepisy i została przejęta, zobaczylibyście, co by się stało na giełdzie.

    I tak to bardzo ryzykowna gra Waszyngtonu. Łatwo może doprowadzić świat do recesji i gwałtownego wzrostu inflacji. A najgorsze jeszcze przed nami. Nie spodziewajcie niczego dobrego.  Będzie tylko gorzej, zwłaszcza, że Chiny nie ustąpią, co oświadczają jasno i precyzyjnie.

    Detroit News

    Wideo: Daily Mail.com/Youtube.

    Skomentuj

    Prosze wpisz komentarz!
    Wpisz Imie: