Trump ujawnił Rosjanom ważne informacje wywiadowcze

3
229

Media, a konkretnie dzienniki Washington Post i New York Times, twierdzą, że prezydent Donald Trump przekazał Rosji tajne informacje. Miało do tego dojść podczas ostatniego spotkania z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem oraz ambasadorem Kiesljakiem, 10 maja w Biały Domu. Spotkanie, o którym nie poinformowano mediów amerykańskich, miało miejsce w dzień po zwolnieniu szefa FBI.  Biały Dom twierdzi, że informacje prasowe są nieprawdziwe. Z dziennikarzami spotkał się generał  H.R. McMaster, który twierdził, że informacje prasowe są fałszywe. Nie odpowiedział na pytania dziennikarze. Po stwierdzeniu, że teksty oparte są na fałszu, poszedł do swojego gabinetu.

Według dzienników “New York Times” i “Washington Post” rozmowa Donalda Trumpa z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem dotyczyła między innymi sytuacji w Syrii. To właśnie, kiedy zaczęto rozmawiać na temat Syrii  amerykański prezydent miał się zacząć przechwalać, jak dobrymi raportami wywiadowczymi dysponuje, i podać tajne informacje przekazane Stanom Zjednoczonym przez jednego z ważnych sojuszników w wojnie z terroryzmem. Państwo to, według informacji Washington Post nie upoważniło Waszyngtonu do przekazywania dalej tych informacji . Niepokój społeczności wywiadowczej powoduje możliwość, iż Rosjanie będą w stanie rozszyfrować ważne źródła wywiadowcze. W historii służb wywiadowczych, wielokrotnie z pozoru nie istotna informacja pozwoliła ustalić źródło ważnych, często bezcennych źródeł wywiadowczych, kosztowało życie wiele cennych agentów.

Nie wiemy od jakiego kraju USA otrzymały wiadomości przekazane przez prezydenta. Pewnym jest, iż kraj ten długo nie przekaże USA żadnych ważnych informacji.  Fakt, iż sprawa wyciekła do prasy, obrazuje także poziom frustracji z powodu działań administracji.

Jeśli doniesienia w tej sprawie są prawdziwe, to oznacza, że Rosjanie dostali od Donalda Trumpa informacje, których nie poznali nawet sojusznicy USA.  Donald Trump miał też przekazać Rosjanom informacje dotyczące możliwości wykorzystania laptopów, do dokonania ataków terrorystycznych w samolotach. Informacje te mogły być przekazane w ramach porozumienia o przekazywania sobie danych wywiadowczych dotyczących międzynarodowego terroryzmu.

Sekretarz stanu Rex Tillerson przyznał, że Donald Trump omawiał z Siergiejem Ławrowem zagrożenia ze strony tzw. Państwa Islamskiego, ale zapewnił, że prezydent USA nie zdradził ministrowi spraw zagranicznych Rosji żadnych informacji mogących doprowadzić do ujawnienia źródeł wywiadowczych.

Biały Dom informował, iż już w piętek tego tygodnia przed wylotem prezydenta w pierwszą podróż zagraniczną poznamy nazwisko kandydata na stanowisko szefa FBI. Kandydat prezydenta musi zostać zaakceptowany przez Senat.

Materiały prasowe dotyczące ujawnienia tajnych informacji, powodują, iż coraz głośniejsze stają się głosy dotyczące powołania niezależnego prokuratora do zbadania sprawy hipotetycznej zmowy kampanii Trumpa z przedstawicielami Rosji.

Były szef FBI J. Comey odmawia komisji Kongresu stawania na sesji za zamkniętymi drzwiami. Zgadza się zeznawać, ale na jawnym posiedzeniu senackiej komisji badającej wpływ Rosji na kampanię wyborczą w USA.

Liderka demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów Nancy Pelosi, podczas spotkania z wyborcami w poniedziałek wieczorem powiedziała, że sprawa ta raczej nie stanie się powodem odwołania prezydenta z urzędu. Jednak “Washington Post” z pewnością bardzo dokładnie sprawdził swoje źródła.

Foto; Midco.net

Wideo: MSNBC

 

 

3 Komentarze

  1. Trump rzeczywiście przekazał poufne dane Putinowi.
    Potwierdzeniem tego są noty wysłane przez Biały Dom do CIA i FBI, natychmiast jak się zorientowano co trump zrobił.

  2. Ale się usmiałem. Ann Coulter uprawia marna propagadę, nie odnosi się do meritum, czyli potencjalnego ujawnienia źródeł wywiadowczych. Kobieta bredzi. To nie chodzi o żadna komunę i inne brednie.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: