Uchwała Senatu wyraża pogardę dla Narodu

5
832
Fot. Rafał Wodzicki, Progress For Poland

Zaszokowała mnie obelżywa uchwała Senatu – „izby refleksji” – na temat obalenia rządu Olszewskiego, bezpośrednio ubliżająca Lechowi Wałęsie, ale też wszystkim, którzy z nim współpracowali i opierali się systemowi. Zhańbiła ona władzę obecną, pod patronatem PIS wszędzie szukającą zamachów stanu. Jej obsesja na temat upadku rządu Jana Olszewskiego przybrała wygląd (tylko wygląd) państwowego dokumentu prawnego. Jak wszędzie, PIS generuje majstrowanie przy wszystkich sprawach, nie cofając się przed fałszowaniem historii i wszelkim judzeniem. Podobne zachowanie ma miejsce w sprawach smoleńskich, gdzie też występuje, jak wiadomo Macierewicz. Wspólną cechą tych działań jest bezczelność oraz arogancja, nawet wobec zasłużonych ludzi. Wszystko to ma podkład rzekomopatriotyczny i rzekomokatolicki. Pouczani jesteśmy, w przerwach między wyzwiskami, o moralności.

Sprawy upadku rządu Olszewskiego były pokazane w filmie Nocna zmiana, wyprodukowanym przez obecnego szefa zmanipulowanej maksymalnie Telewizji Polskiej, która przestała być medium publicznym – Jacka Kurskiego. Dziwnym trafem „bezkrwawy zamach stanu” dział się przed jego kamerami. 25 lat temu wywalano komunistów i teraz to się robi, hojnie szafując grubym słowem. Zacytujmy cenne wypowiedzi „naczelnika-demokratora-moralizatora”: zamknijcie mordy, kanalie, komuniści i złodzieje, co macie krew na rękach. Nocność jest obecnie jednym ze sposobów sabotowania wszelkiego udziału totalnej opozycji (bezmyślnie powtarzane słowa raz wypowiedziane) w tworzeniu prawa i w ogóle jego psucia.

Tak więc infantylna w swojej treści uchwała z 19 lipca 2017 r. upaprała najbardziej samego premiera Jana Olszewskiego, mimo że wg planu manipulacyjnego chodziło o dowalenie Lechowi Wałęsie, bezczelnie, w dokumencie państwowym nazwanego TW Bolkiem. Nie zachowano nawet ostrożności procesowej, bo przecież takie stwierdzenie kłóci się z rzeczywistością.

Wulgarne słownictwo ustawy wychwalające rząd Olszewskiego i atakujące okoliczności jego odwołania oraz „środowiska okrągłostołowe” (do których należeli zresztą bracia Kaczyńscy) jednoznacznie hańbi jedną z głównych instytucji państwa. Cytowanie prostackich tekstów „właściwych patriotycznie” organizacji i osób, jest skrajnym przykładem nieprofesjonalizmu, braku refleksji i samokrytycyzmu tych środowisk. Traktują one władzę jak zdobycz, z którą można robić wszystko. Wystarczy wg nich, zatkać „mordy zdradzieckim kanaliom” tym, że władza została demokratycznie wybrana. Jest powszechnie znany fakt, że Hitler też był demokratycznie wybrany, po czym zaczął demontować demokrację i anektować władzę. Dzieje się to w Polsce, oczywiście nie dosłownie, ale przy wykorzystaniu podobnych mechanizmów psychologicznych (manipulacyjnych).

Uchwała ignoruje to, że rządy w demokratycznych krajach trwają nawet krócej niż pół roku i upadają z powodu zmiany warunków politycznych. Nieraz ich długo w ogóle nie ma, bo nie ma odpowiedniego konsensu. Może to być oczywiście różnie komentowane, jednak hucpa w stylu „tylko nasi mają rację i powinni trwać w nieskończoność” jest żenujące. Zupełny brak zrozumienia, że okres przejściowy to nie jest przełączenie pstryczka, tylko trudny okres burzy i naporu. Cieszyliśmy się, że ten czas przeszedł względnie łagodnie.

Zgadzało się to z moimi przewidywaniami, że komunizm w Polsce się rozpłynie. Nie wiedziałem wtedy jak, ale właśnie okrągły stół był sposobem na to. Obsesja atakowania go oraz Lecha Wałęsy (jednocześnie – przypadkowo – Kaczyński pozwał go do sądu za stwierdzenia niezgodne z jego paranoją) zalewa oczy dzisiejszej władzy. Senatorowie, którzy poparli uchwałę dali świadectwo właśnie temu zjawisku oraz swojemu poziomowi. Taką mamy izbę refleksji! Najpewniej dla wielu będzie to znów argument za likwidacją Senatu.

Olszewskiego spotkałem raz koło windy w Sądach. Znów się otarłem o historię, pomyślałem…. Byłem też – jeszcze z córką – w pałacu Prezydenckim na ekspozycji specjalnie zestawionego na nowo okrągłego stołu. Był on pokazany jako świadek ważnego wydarzenia historycznego. Chciałem, żeby dziecko zapamiętało ten ważny moment.

Jak wspomniałem, uchwała ta upaprała po uszy premiera Olszewskiego, który został potraktowany instrumentalnie jak Lech Kaczyński. Cytowanie go grozi obelgami Jarosława, który dawno zreinterpretował jego postać, wyzywając przedstawicieli Narodu i zaśmiecając kraj kiczowatymi pomnikami brata w miejsce usuwanych pomników Armii Czerwonej. Dzieje się to bez żadnego umiaru i analiz historycznych. Po prostu na zasadach totalitarnych: wmówić ludziom co się da. Jest to stały sposób działania obecnych władz, które nie liczą się już w ogóle z zasadami, mimo że mają pełne gęby frazesów na ich temat. Tą uchwałą władza ostatecznie się ośmieszyła, pokazując, że liczy się tylko ze swoimi obsesjami. Traktuje historię jako materiał do dowolnego naginania.

A premier Olszewski skrytykował projekty ustaw Ziobry i był jedną z przyczyn prezydenckiego veta. Czy należy mu się takie traktowanie?

RAFAŁ WODZICKI

Fot. Rafał Wodzicki: Tablica upamiętniająca wyjście Lecha Wałęsy na obrady Okrągłego Stołu.

5 Komentarze

  1. W cieniu wszystkich poczynań ”dobrej zmiany”pozostają jej gwaranci, osoby które dla własnych korzyści przyklepią najgorszą podłość, przyklepią demontaż instytucji państwowych, a kiedy era ”dobrej zmiany”minie(kiedyś minie z pewnością) umyją ręce i zgodnym chórem zakrzykną,że to wina Jarosława Kaczyńskiego…Ci gwaranci zasiadają w ławach sejmu i senatu, pracują w organach samorządowych wszystkich szczebli, w sądach, prokuraturach, instytucjach kultury, bankowości
    Kiedy rządy ”jedynie słusznej opcji”miną, potrzebna będzie dogłębna depisyzacja polegająca nie tylko na rozliczeniu ”dobrozmianowców” ale także na wyciągnięciu wniosków i zlikwidowania mechanizmów,które do tej katastrofy doprowadziły

  2. Lech Wałęsa wydał oświadczenie w tej sprawie, zwracając uwagę na to co autor niniejszego artykułu: że izba Senatu miała być izbą refleksji i rozwagi…. Zapowiada walkę o sprawiedliwość.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: