Ważne decyzje przed Donaldem Trumpem

0
198

Prezydentura Donalda Trumpa znalazła się w kryzysie. Dochodzenie  dotyczące wpływu Rosji na proces wyborczy, nieudane, póki co próby odwołania Obamacare. Jednak już w najbliższych dniach, rozwój wypadków może zmusić prezydenta, do podjęcia kluczowych decyzji w sprawie Syrii. Syria i Ukraina mają być głównymi tematami rozmowy prezydenta Trumpa w Putinem w trakcie szczytu G-20 w Hamburgu.

Prodemokratyczne siły syryjskie, wspierane od lat przez Stany Zjednoczone, w ostatnich dniach odniosły szereg militarnych sukcesów, zbliżając się do miasta Raqqa uważanego za stolicę tak zwanego Państwa Islamskiego. Prodemokratyczne siły syryjskie w razie gdyby szturm na miasto zakończył się powodzeniem, zamierzają ogłosić Raqqę stolicą Syrii.

Z posiadanych informacji wynika, iż możliwy jest atak  sił wiernych reżimowi prezydenta Assada, wspieranych przez rosyjskie lotnictwo na siły ugrupowań prodemokratycznych. W takim scenariuszu Ameryka i Rosja znalazłyby się w Syrii na kolizyjnym kursie. Putin i Trump będą mieli o czym rozmawiać.

Trudno wyobrazić sobie, aby Donlad Trump nie poruszył problemu działań Rosji i jej wpływu na przebieg kampanii wyborczej w USA. Dochodzenia tego dotyczące, zbliżają się do prezydenta i Gabinetu Owalnego. Ostatnie doniesienia, iż do za pomocą generała Flynna Rosja dostarczyła do kampanii wyborczej Trumpa przechwycone, wykradzione dokumenty ze sztabu wyborczego Partii Demokratycznej, posiada dewastujący charakter.

Trump może znaleźć się na kolizyjnym kursie z Rosją, natomiast do zderzenia z Europą może dojść w Hamburgu. Kanclerz Merkel i prezydent Macron nie ukrywają, iż głównym celem spotkania Grupy G-20 jest ratowanie porozumienia klimatycznego. Spore znaczenie posiada apel najwybitniejszych naukowców naszej planty, wzywających do działania na rzecz zapobieżenia zmianom klimatycznym. Angela Merkel przypomina, iż do przestrzegania zobowiązań paryskich w dziedzinie ochrony klimatu zobowiązały się także Chiny, Indie i Rosja. Merkel nie kryje, iż dyskusja na ten temat z prezydentem Trumpem będzie trudna. Waszyngton liczy na gorące powitanie w Warszawie, gdyż w Hamburgu będzie lodowato.

Nic dziwnego, że na drugi plan schodzi to, co wydarzyć się w Warszawie.  Z punktu widzenia wielkiej polityki to zupełnie nie istotne, tym niemniej Warszawa liczy, iż prezydent Trump przypomni o zasadzie kolektywnej obrony, opisanej w 5 artykule Traktatu NATO. Warszawa marzy o tym, aby prezydent Trump ogłosił, że jednostki, które przybyły dla wzmocnienia wschodniej faanki NATO pozostaną tutaj permanentnie.

Jaki jest najgorszy scenariusz?

Dla Polski i dla Europy Wschodniej, najgorszy scenariusz to taki, w którym w swoim wystąpieniu, czy w rozmowach, prezydent USA odwoła się do tak zwanej Starej i Nowej Europy, czyli, gdy zachęci liderów Europy Centralnej dorobienia rozmaitych fochów wobec Unii.  Kontrowersyjne będą stwierdzenia osłabiające Unię i zachęty do jej opuszczenia. Mogą one być słuchane w Warszawie i tylko w Warszawie, cala reszta tej części kontynentu puści to be reakcji. Nie istnieje bowiem tak zwane Trójmorze, czy Międzymorze. Dla wielu amerykańskich konserwatystów, tak zwane Międzymorze, to taka strefa buforowa pomiędzy Rosją, a prawdziwie cywilizowaną Europą Zachodnią. Tego typu, czy zachęty do twardości w sporze z Unią, tylko pogłębią izolację Polski. Postępująca izolacja Polski w Europie może być jednym z efektów wizyty prezydenta Trumpa w Warszawie, jeżeli padną izolacjonistyczne hasła.  Koncepcja Trójmorza jest bardzo szkodliwa, na szczęście to fikcja. Większość krajów Międzymorza przyjęła już euro i w nosie ma fochy Warszawy. Międzymorze to takie pisowskie sny o potędze, dziecięca reakcja na izolację Warszawy.

Wideo: MSNBC/Youtube.com

Foto: Heinrich-Böll-Stiftung

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: