Wiceszef FBI wyrzucony z pracy

0
234

Szef Departamentu Sprawiedliwości Jeff Sessions zwolnił z pracy ze skutkiem natychmiastowym zastępcę szefa FBI Andrew MCabe. McCabe był pierwszym  agentem GBI, który podjął śledztwo w sprawie związków kampanii Donalda Trumpa z Rosją. Prezydent Donald Trump od  dawna domagał się jego zwolnienia. McCabe był świadkiem tego co działo się w FBI w momencie zwolnienia przez prezydenta dyrektora FBI Comey’a.  Wiadomo, że notatki, które sporządził, zostały przekazane specjalnemu prokuratorowi prowadzącemu dochodzenie Robertowi Muellerowi, prowadzącemu dochodzenie w sprawie wpływu Rosji na kampanię wyborczą W USA i związków Donalda Trumpa z Putinem.

Jeff Session przekonywał, iż decyzję o wyrzuceniu McCabe podjął w związku z wynikami wewnętrznego dochodzenia w FBI, ale raczej mało kto w  w to uwierzy.  Wewnętrzne dochodzenie miało zarzucać FBI nieprawidłowości w dochodzeniu dotyczącym Hillary Clinton. Zarzuty pod adresem McCabe dotyczyły także nieuprawnionego przekazywania informacji do mediów.

McCabe wyrzucony został ze skutkiem natychmiastowym, na 24 godziny przed swoimi 50-urodzinami. Raczej chodziło tutaj o polityczną zemstę i pozbawienie zastępcę dyrektora FBI świadczeń emerytalnych.

MCaby w ogłoszonym oświadczeniu stwierdził, że padł ofiarą politycznej nagonki. Zarzucił także administracji prowadzenie wojny z FBI. Przypomniał, że on i jego rodzina stała się celem nagonki ze strony prezydenta USA.

Zastępca dyrektora FBI należał do ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili służbie państwowej, uchodził za typowego państwowca, który wiele zrobił dla bezpieczeństwa narodowego. W FBI posiadał znakomitą opinię.

W Waszyngtonie mówi się, że prawdziwym powodem usunięcia McCabe był raport o wpływie Rosji na kampanię wyborczą w USA, ogłoszony przez 17 agencji wywiadowczych 5 stycznia 2018 roku.  Raport ten został odrzucony przez prezydenta.

Decyzję o wyrzucenia McCabe w ostrych słowach skrytykował były szef CIA John Brenan.  Mówił on o politycznej korupcji ze strony prezydenta. Ameryka jednak się obroni, twierdził Brenan.Także na Kapitolu zwolnienie wicedyrektora FBI wywołało falę krytycznych komentarzy, więcej na temat dowiemy się w poniedziałek po zakończeniu weekendu.

Personalny adwokat prezydenta domaga się zakończenia dochodzenia Roberta Muellera.

Trwa  saga Stormy Daniels.

Prezydent wypiera się romansu z gwiazdą porno.  Daniels zaś powiedziała, że grożono jej nawet śmiercią, jeżeli będzie nadal będzie szkodziła prezydentowi. Daniels domaga się 20 milionów dolarów od Trumpa. Zaprzeczenia znajomości z Gwiazdą ze strony prezydenta wyglądają trochę tak jak, rewelacje prezydenta dotyczące deficytu USA w handlu z Kanadą.

Wideo: CBC News

 

Foto: New York Post

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: