Wojna może wybuchnąć w każdej chwili

0
62

W stolicy Korei Północnej, Pjongjangu, rozpoczęła się dziś rano czasu lokalnego wielka parada wojskowa z okazji 105. rocznicy urodzin założyciela państwa, Kim Ir Sena. Nie o paradę jednak chodzi. Chiny znacznie zwiększyły obecność swoich wojsk na granicy z Północą. Czarny scenariusz dla Chin, to sytuacja wojny z Koreą Północną i miliony uchodźców, szturmujących granicę z Chinami.

Amerykańska grupa uderzeniowa, wsparta przez jednostki cesarskiej, japońskiej marynarki wojennej też jest już na miejscy gotowa do akcji, gdyby Korea przeprowadziła test nuklearny. Na razie jednak nic takiego nie miało miejsca.  Mimo to Korea preży muskuły i straszy odwetem.  Napięcie na granicy jest ogromne. Przywódcy Korei Północnej pyskują jakby najedli się szaleju.

W każdym bądź razie telewizja w Korei Północnej informuje o amerykańskiej armadzie, Korea w przypadku jakiegokolwiek ataku, grozi potężnym atakiem nuklearnym na Stany Zjednoczone, jednak zdaniem ekspertów nie posiada jeszcze takich możliwości.

Parady, najpierw mieszkańców, potem wojskowa były widowiskiem trudnym do oglądania.

W stolicy kraju przebywa około 200 zagranicznych dziennikarzy, który pozwolono paradę oglądać. Jednak telefony komórkowe musieli zostawić w depozycie w hotelu. Dziennikarze nie mogą rozmawiać z mieszkańcami kraju, ot tak sobie.

Poniżej wideo z autentycznym koreańskim komentarzem, bardzo podnieconych komentatorów.

W czwartek prezydent USA Donald Trump oświadczył, że “Korea Płn. stała się problemem, którym musimy się zająć” i podkreślił, że pokłada duże nadzieje w mediacji przywódcy Chin Xi Jinpinga. Na razie Korea Północna pręży muskuły, maszeruje, paraduje i krzyczy, że zbombarduje każdego kto podniesie rękę na „Słońce Narodu”.

Wideo: NFTV

Wideo 2: Journeyman Pictures

Foto: Stuff

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: