Wygrani i przegrani w Trumpcare

0
114

Republikanie w Izbie, większością zaledwie kilku głosów, uchwalili odwołanie reformy systemu ubezpieczeń medycznych, uchwalonej za prezydentury Baracka Obamy. Uchwalenie ustawy przez Izbę Reprezentantów nie kończy procesu legislacyjnego. Ustawą teraz zajmie się Senat. Wielu, także republikańskich senatorów ma spore wątpliwości i wcale nie zamierza bezkrytycznie poprzeć wersji ustawy przyjętej przez Izbę.

Ustawodawcy z Izbie Wyższej, z niepokojem czekają na wyniki obliczeń Kongresowego Biura Budżetowego. Kongres obecnie ma przerwę w obradach, ustawodawcy pojechali do swoich okręgów, gdzie będą musieli odpowiedzieć na wiele trudnych pytań.

Obamacare doprowadziła do znacznego zmniejszenia  w USA liczby osób w ogóle nie ubezpieczonych. Z blisko 20%, liczba nie ubezpieczonych spadła do 10%. Eksperci twierdzą, że gdyby ustawa uchwalona przez Izbę stała się prawem, tendencja ta zostanie odwrócona i liczba nieubezpieczonych Amerykanów, ponownie zacznie, znacząco rosnąć.

Kto wygra, kto straci na przjęciu Trumpcare?  Wygranymi na pewno będą młodzi członkowie klasy średniej, zarabiający ponad $48.000 rocznie.  W ramach Obamacare nie mogli oni liczyć na federalne dofinansowanie kupna ubezpieczenia.  Obecnie otrzymają kredyt podatkowy przy zakupie polisy.

Stratni będą ubożsi Amerykanie, którzy kupili ubezpieczenie korzystając z rządowego dofinansowania. Kredyt podatkowy nie wyrówna im kosztów zakupów polisy. Koszty te zależą ponadto od wieku i miejsca zamieszkania. Ludzie starsi płacili znacznie więcej za swoje ubezpieczenie, często nawet pięć razy więcej, niż młodzi, tych może zupełnie nie być stać, na kupno polisy.  Starsi Amerykanie to przegrani „Trumpcare”, jak i ci gorzej zarabiający.

W ustawie znikają kary za nieposiadanie ubezpieczenia oraz pracodawcy nie będą już mieć obowiązku organizowania polisy dla swoich pracowników. Pracodawcy mogą zachować się różnie. Wielu pracowników może stracić swoją polisę.

Co z tak zwanymi „Pre existing conditions”. Tutaj ustawodawca gro obowiązków przesunął na stany, uchwalając 8 miliardów dolarów na pomoc dla stanów w poniesieniu kosztów polis z tym związanych. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy „Trumpcare”, zgodnie przyznają, iż to nie pokryje kosztów. 8 miliardów dolarów to kropla w morzu potrzeb. Chodzi tutaj przede wszystkim o chorych na przewlekłe choroby, w tym nowotworowe. Stany mogą finansowo, nie poradzić z tym problemem. Co z przewlekle chorymi, którzy w wyniku zmian w prawie stracą ubezpieczenie? Ich ubezpieczyciele mogą nie pokrywać kosztów rozmaitych terapii, czy zabiegów.

Stany ogromny kłopot będą miały z systemem „Medcaid”, który także straci sporo federalnej kasy. System nie chce przyjmować nowych członków do systemu. Co w zamian?

Na te wszystkie pytania odpowiedzą Senatorowie, zapewne wprowadzając co ustawy wiele poprawek. Zapewne wiele zależeć będzie od wyliczeń Biura Budżetowego Kongresu. Poprawiona przez Senat ustawa wróci do Izby, po opracowaniu kompromisowego tekstu przez specjalną Komisję Wspólną Senatu i izby. Do odwołania Obamacare droga nadal daleka.

To w takim największym skrócie. Sam także oczekuję na wyliczenia Biura Kongresowego. Bez nich trudno ocenić wiele zapisów wersji ustawy chwalonej przez izbę.

Foto; EA WorldView

Andrzej Jarmakowski

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: