Wednesday , 7 December 2016

Home » Home » Opinie » Zadań sędziego nie można w nieskończoność rozszerzać, a klienta sądu można?
Zadań sędziego nie można w nieskończoność rozszerzać, a klienta sądu można?

Zadań sędziego nie można w nieskończoność rozszerzać, a klienta sądu można?

April 22, 2015 7:34 am by: Category: Opinie Leave a comment A+ / A-

Gazeta Rzeczpospolita powiadomiła o postanowieniu Sądu Najwyższego-Sądu Dyscyplinarnego w sprawie nr SNO18/15, jaką zafundowano sędziemu z Sieradza za pisanie z opóźnieniem pięcio-siedmiomiesięcznym uzasadnień. Sąd apelacyjny uznał to za sprawę małej wagi i odstąpił o wymierzenia kary. Od takiego wyroku odwołał się zastępca rzecznika dyscyplinarnego i Krajowa Rada Sądownictwa, uznając wyrok za zbyt łagodny. Sąd Najwyższy uchylił wyrok i skierował sprawę z powrotem do sądu apelacyjnego. Ma on ustalić faktyczny powód zawinień, bo przecież sędziego obciążać nie można bez końca. Najważniejsze, że Sąd najwyższy stwierdził, że nie tylko sędzia odpowiada za sprawne orzekanie. Na przełożonym (kierowniku eksploatacji) ciąży bowiem obowiązek takiej organizacji systemu, żeby sędzia mógł prawidłowo orzekać.

Nie wchodząc w szczegóły, bo przecież nie znam tych spraw i okoliczności, zauważam jednak, że Sąd Najwyższy wymienił warunki dobrej roboty, czyli wysokiej jakości eksploatacji systemu, o czym ja stale piszę. Także dotyczy to systemu wymiaru sprawiedliwości, co pozwala od razy zderzyć ww. wyrok z tym, czego może doświadczyć klient sądu w zetknięciu z nim samy, czy instytucjami rządowymi. Rozziew jest tu porażający. Otóż domagającemu się zadośćuczynienia (maksimum tylko 20 tysięcy złotych nawet gdy straty spowodowane przewlekłością są ogromne!) sąd na różnych poziomach pisze, że nie ma żadnej przewlekłości, bo sąd ma dużo pracy. Oznacza to, że sądy uważają, że to nie jest nic takiego i bronią się przed klientem, jakby nie wiedziały tego, co teraz Sąd Najwyższy napisał: sędzia nie jest jedyny, co odpowiada za przewlekłość.

Gdy ja to piszę, co Sąd Najwyższy teraz – jako ekspert eksploatacji, ale i klient sądu, jest to lekceważone także w Krajowej Radzie Sądownictwa, która tu złożyła kasację. Sądy posuwają się wręcz do stawiania zarzutów klientowi, że za dużo dał świadków (gdyby było mnie to by było za mało). Po prostu nie ma poczucia odpowiedzialności i wykręca się od niej jak dzieciarnia. Ostatnio okazuje się, że dzieciarnia wykazuje się wielkim poczuciem odpowiedzialności ratując ludzi, czego nie można powiedzieć o wielu sędziach….

Czy można więc rozszerzać w nieskończoność zadania klienta sądu. Przewlekłość spraw sądowych oznacza wykruszanie się świadków (umierają, chorują, wyjeżdżają), zmiany układów, powstawanie fałszywych wspomnień, a także sztuczne odgrywanie przez sąd dbałości o skracanie spraw przez wykluczanie przez ważnych świadków, „bo już ich tylu było”. W trakcie człowiek traci środki na obronę, nawet jeśli je w ogóle miał. Jest przy tym zalewany liczną korespondencją o treści coraz bardziej zniekształcającej sprawę, której śledzenie nie jest w końcu możliwe, a rodzi konsekwencje prawne: przecież pan o tym wie, bo wysłaliśmy pismo…. Nikogo nie obchodzi, czy jest w stanie analizować to i przeciwstawiać się takiemu działaniu, które jest dalszym ciągiem prac faktycznych winowajców.

Można w ten sposób doprowadzić sądownie do zupełnie nieprawdziwej sytuacji (bo tworzone są fałszywe dowody), a także pomagania przez niego napastnikom i rujnowania życia. Teoretycznie te rzeczy powinny wypływać w drugiej instancji, ale okazuje się, że często wcale jej to nie razi. O kasacji przeważnie mowy nie ma, bo przecież to kosztuje i wcale nie jest oczywiste, że będzie można przedstawić wszystkie aspekty sprawy. Nie ma to nic wspólnego z jakością eksploatacji systemy wymiaru sprawiedliwości. Popełniane są te same błędy, co w każdej źle zarządzanej instytucji.

Ostatnio okazało się, że w Polsce przewlekłość statystycznie jest w normie. Statystycznie… Przypadkowo ma być też wprowadzony nowy regulamin sądowy, gdzie nakazuje się sądom odbywanie spraw w odstępach maksymalnie trzymiesięcznych. Oczywiście sprawy już w toku, czy zakończone mogą sobie udawać sprawiedliwe, mimo że są efektem właśnie rozwlekłości pomieszanej z nieprofesjonalizmem. Np. sąd potrafi napisać, że ktoś jest winien, bo ma mocny głos, co oznacza, że wrzeszczy. A łajdak prowokujący mówi szeptem i nikt go nie słyszał. Niestety: dalej tak nie może być! Prawo jest to samo dla wszystkich, a sądy nie mogą posługiwać się prymitywnymi podglądami jak wspomniany wyżej. Muszą zawsze rozpatrywać wszystkie wady systemu, jak to dosadnie sformułował sąd najwyższy we wspomnianej sprawie. Mogę dodać jeszcze, że sądy nawet najniższej instancji powinny znać zasady inżynierii eksploatacji (terotechniki), a nie jedynie się domyślać, że coś takiego jest. Inaczej pracy i kosztów przybywa.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

Fot. Internet: Jeden z budynków poznańskiego sądu okręgowego właśnie opuszczanych z powodu wybudowania nowej siedziby mieszczącej wszystko.

Dodaj Komentarz

scroll to top
stat4u

site keywords: opinie chicago, wydarzenia chicago, fakty chicago, wiadomosci chicago, polonia chicago