Zygmunt Walkowski wyjaśnia sprawę KL Warschau

1
765
Fot. Rafał Wodzicki; Progress for Poland

19 października, w budynku PAST przy Zielnej, znanym z historii powstania warszawskiego odbyła się prezentacja ustaleń Zygmunta Walkowskiego na temat obozu koncentracyjnego, jaki istniał przez kilka miesięcy w Warszawie (KL Warschau). O obozie i jego upamiętnianiu pisałem już w Progresie, przeprowadziwszy własne miniśledztwo Tak więc było oczywiste moje uczestnictwo w tym wydarzeniu.

Zygmunt Walkowski jest wysokiej klasy varsavianistą i dochodzeniowcem związanym z Muzeum Powstania Warszawskiego. M. in. zidentyfikował około stu osób na filmach i zdjęciach z okresu Powstania. Współpracował w tworzeniu Encyklopedii Powstania Warszawskiego. Ustalił datę wysadzenia Zamku Warszawskiego. Od siedmiu lat prowadzi badania na temat KL Warschau. Naraża się tym tzw. prawdziwym patriotom, którzy twierdzą, że znają prawdę np. na podstawie lektury dzieł sędzi Marii Trzcińskiej, tudzież fragmentów relacji znanych im osób. Nie wahają się przy tym atakować Zygmunta Walkowskiego i takich jak ja – co go poparli. Jest to znany objaw występujący w sprawie gibraltarskiej i smoleńskiej. Bliżej nieznani ludzie zawsze wiedzą lepiej niż nawet wybitni specjaliści. Nie cofają się przed ubliżaniem. Nie ma z nimi dyskusji.

Walkowski odnalazł siedem ton materiałów historycznych dotyczących Polski w amerykańskim archiwum College Park pod Waszyngtonem. Znajdują się tam liczne zdjęcia lotnicze Warszawy, co oczywiście pozwoliło rozszerzyć wiedzę także na temat KL Warschau. Na zdjęciach z różnych okresów – widać bardzo dobrze umiejscowienie i czas powstania obiektów, a nawet ruch na ulicach (kolejne zdjęcia lotnicze nakładają się na siebie i widać posuwanie się pojazdów! Można je oglądać stereoskopowo, co pozwala ustalić m. in. wysokość i kształt obiektów. W szczególności widać brak jakichkolwiek instalacji rzekomej komory gazowej w tunelu ul. Bema, w bezpośredniej bliskości Dworca Zachodniego. Owych bani Trzcińskiej w szczególności. Niczego dziwnego nie widziałem tam i ja – pracując na kolei. Chodziłem przecież tamtędy z peronów wzdłuż torów.

Prelegent wspomniał o zeznaniu kobiety, która jako dziewczynka chodziła do szkoły codziennie przez ten tunel. W związku z przywołaniem tego świadka nastąpił atak, że na podstawie jednego świadka takie wnioski… Musiałem się wtrącić, bo przecież rozmawiałem z drugim, który chodził tunelem z Ochoty do pracy do fabryki Lilpop Rau i Loewenstein – największej w Warszawie i istniejącej do Powstania. Jak pisałem – Trzcińska twierdziła z uporem, że teren tej fabryki to miał być podobóz KL Warschau („Lager”, żeby było bardziej tragicznie). Jej wersji jest poświęcona wystawa, która została rozstawiona w kościele na Grochowie Wielkim – jednocześnie z odsłonięciem tablicy, o której pisałem,. Posła Andrzeja Melaka (organizatora) nie interesuje prawda taka jak Walkowskiego i moja. Także w sprawie smoleńskiej. Obowiązuje naginanie jej wg PIS, a więc i Trzcińskiej, która naruszała reguły dochodzeniowe. Samo używane przez Trzcińską i jej ekspertów słowo „banie” pokazuje jaki jest poziom tej działalności. Nikt jakoś nie zwrócił uwagi, że jest to bzdura techniczna powodująca, że wszystko jest do bani. Jak można tak manipulować danymi i jeszcze mówić o patriotyzmie i chrześcijańskiej etyce? Jak można być posłem i nie umieć oceniać ekspertów inaczej niż z perspektywy politycznej?

Zygmunt Walkowski ustalił, że Niemcy zbudowali stację paliw koło fabryki Lilpopa i tam były jakieś baraki. Mogli być używani więźniowie, których zawsze ktoś widział dorabiając do tego swoje teorie. Pokazał też jeszcze lepiej niż ja (miał lepsze materiały), że rzekomy teren pomiędzy ulicą Skalmierzycką, a Dworcem Zachodnim był zwykłą łąką ze ścieżkami.

Prezentowana była szczegółowa dokumentacja tunelu i tuneli zbudowanych po wojnie, a także wentylatorowni. Wręcz autor ustalił dane silników elektrycznych tam stosowanych z latami produkcji (1960-72) na czele. Miejsce produkcji to Bispol-Bielsko oraz Malborska Fabryka Wentylatorów. Warto przy okazji wyjaśnić, że długie tunele bywają wentylowane, gdy odbywa się tamtędy ruch pojazdów spalinowych. Podobnie zresztą wyrzutnie powietrza stosuje się w tunelach metra, gdzie występują fale pchane przed pociągami. Tam gdzie ich nie ma – silny wiatr jest odczuwany przed każdym pociągiem na stacjach. Tego typu wyrzutnie są też czerpniami dla wentylatorów…..

Bardzo interesujące były ustalenia na temat rzekomego podobozu na Kole. Miało nim być – wg Trzcińskiej osiedle domków wybudowanych w 1935 r. Znane są relacje zamieszkałych tam osób, m. in. relacja o tym jak wojskowa załoga sąsiedniego fortu Bema rozdawała wszystko przed wejściem Niemców okolicznej ludności. Także publikowana przez Trzcińską fotografia ściany z elementów betonowych za murem ceglanym jako miejsca kaźni to zupełna bzdura. Jak ustalił Walkowski była to ściana postawiona przy przystosowaniu hamowni silników lotniczych do odrzutowych długo po wojnie. Chodziło o to, by strumień odrzutu nie wychodził poza ogrodzenie! Dla mnie było zresztą oczywiste, że ścianę tę zbudowano ze standardowych prefabrykatów betonowych stosowanych do ogrodzeń np. kotłowni. Widziałem to uczestnicząc jako dziecko w budowie takiej w naszej dzielnicy, gdzie tymi elementami ogradzano plac składowania węgla. Stacja prób silników istniała do 2006 r….

Fascynacja zbrodniczym planem Pabsta (mam oryginał niemiecki albumu o tym) jest aż nadto widoczna… Plan „nowego niemieckiego miasta Warschau Melak kazał umieścić na pokazywanej już tablicy pamiątkowej. Ma to być patriotyczne i pobożne – to rzucanie swoich obsesji w twarz innym, nazywanym kanaliami co mają zamknąć mordy. Naprawdę przerażająca manipulacja także historią.

W kronice wydarzeń na terenie Warszawy prowadzonej przez Delegaturę Rządu na Kraj – zapisano w listopadzie 1943 r. (półmetek działania obozu!): Jeden z oficerów Go (gestapo – RW) oświadczył, że w Warszawie ma ulec zagładzie 200 000 Polaków. Zdaniem jego w Warszawie ginie co dzień około 300 Polaków, którzy oprócz publicznych egzekucji traceni są w komorze gazowej, a więzieniu na Dzielnej oraz pod Raszynem. Jak widać ulubiona liczba twórców absurdalnych teorii martyrologicznych, 200 000 to znów wymysł niemiecki. Tylu ludzi planowali unicestwić w Warszawie – niekoniecznie Polaków. Nawet gdyby przez rok (przybliżony czas istnienia obozu) co dzień ginęło 300 Polaków – zginęłoby ok. 110 000!

Wszystkie teorie martyrologiczne są „dokumentowane” rozczulającą religijnością, zamiast faktami i dowodami. Widać to dokładnie w uchwale zarządu Komitetu Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau. Z 28 czerwca 2004 r., który „z ogromną radością przyjął informację, że w Warszawie odżywa kult Pana Jezusa Pięciorańskiego (…) U progu XXI wieku odrodzenie tego kultu jest wielką Łaską Opatrzności Bożej dla Warszawy. (…) Za zdarzenie opatrznościowe możemy więc uznać fakt, że od kilku lat planowaliśmy ustawienie pięciu monumentalnych krzyży w Warszawie w miejscach, gdzie istniały podlagry Obozu Zagłady KL Warschau.

(..) zwracamy się do wielkiego Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego, aby zechciał być patronem kultu Pana Jezusa Pięciorańskiego i patronem zamysłu postawienia w Warszawie pięciu monumentalnych krzyży poświęconych Męczennikom Warszawy. Tym samym w naszej Stolicy powstanie Droga Krzyżowa poświęcona pamięci Bohaterów Warszawy.(…) Warszawa (…) jest miastem Męczenników, Miastem Świętym”.

W kronice wydarzeń na terenie Warszawy prowadzonej przez Delegaturę Rządu na Kraj – zapisano w grudniu 1943 r. – „Warunki w obozie na Gęsiej coraz cięższe. Największą brutalnością odznacza się polski personel obozu. Na terenach przyłączonych do obozu przebywa 10 000 Żydów z Grecji. Są oni zatrudnieni przy budowie baraków dla powstającego obozu dla Polaków, mającego pomieścić około 40 000 osób.” Jak wiadomo – obóz istniał jeszcze pół roku i to jako koncentracyjny tylko do wiosny 1944 r.

Jak widać, i z dochodzenia Zygmunta Walkowskiego i z innych wynika, że obóz był na Gęsiej (stąd nazwa Gęsiówka), która obecnie nosi imię Mordechaja Anielewicza. M. in. krematorium było w miejscu gdzie blok Karmelicka 17a. Pustki getta były zabudowywane możliwie szybko, bo to przecież śródmieście. Cały czas dostępne były informacje na temat Gęsiówki. Na tablicy na bloku jest o wyzwoleniu obozu Gęsiówka przez powstańców z Zośki.

Mnożenie nowych miejsc kaźni i liczby ofiar jest naprawdę niestosowne. Los Warszawy był dostatecznie tragiczny i bez tego. Niestosowne jest szantażowanie elementami religijnymi i „patriotycznymi”. Nie jest tak, że tylko pseudopobożni i pseudopatriotyczni mają wyznaczać poziom upamiętniania wszystkich zdarzeń.

Jednym z promujących wersje Trzcińskiej był, zmarły w 2007 r. prof. Edward Prus. Twierdził on, że to prawda i tylko prawda: Przez Pawła Bohdanowicza, zajmującego się tematyką fałszerstw fotografii, został nazwany „autorem o bardzo wątpliwej wiarygodności”. Świetna praca Zygmunta Walkowskiego to ważny element walki ekspertów z nieprawdą i tego typu utytułowanymi fałszerzami. Mamy z tym problem w wielu innych sprawach. Ja, gdy napisałem o katastrofie smoleńskiej coś niezgodnego z wymysłami Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego bywałem atakowany prymitywnie, że na pewno przepisałem z Gazety Wyborczej, albo usłyszałem w telewizji TVN. Niezależny ekspert usłyszał w TVN lub przeczytał w GW! PO co? Taki jest poziom tych ludzi. Bezkrytycznie przyjmują napuszczanie wspierane przez Kościół.

Wszyscy więc eksperci, którzy potrafią powinni zwalczać chorobę nieprawdy promowanej, która toczy Polskę.

RAFAŁ WODZICKI, dochodzeniowiec, varsavianista, syn mamy-powstańca z Ochoty

Fot. Rafał Wodzicki: W tym miejscu znajdowało się krematorium KL Warschau. Blok Karmelicka 17 a (w głębi stoi częściowo na jego terenie. Na pierwszym planie – wentylacja schronu domowego przypomina o niezbędnej wentylacji długich tuneli…

1 Komentarz

  1. Od samego początku ten KL Warschau z komorami gazowymi w środku wielkiego miasta, wyglądał mi podejrzanie. Obozy tego typu budowane były w dość odludnych miejscach, aby nie było zbyt wielu świadków, oraz by maksymalnie utrudnić próby ucieczek. Podane fakty potwierdzają moje przypuszczenia.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: